Strona główna » Pod napięciem » Śmieciowe śledztwo. Czy w Eko-Mazurach liczą nam prawidłowo?
Pod napięciem

Śmieciowe śledztwo. Czy w Eko-Mazurach liczą nam prawidłowo?

Od wprowadzenia selektywnej zbiorki odpadów na 5 frakcji minie niedługo półtora roku. O ile ełczanie przyzwyczaili się już do segregacji, to nie wszyscy godzą się na nowe opłaty za śmieci. Protesty i niezadowolenie mieszkańców sprawiły, że jeden z radnych, Krzysztof Wiloch, postanowił kontrolować na bieżąco koszty naszego systemu gospodarki odpadami.

— Złożyłem pismo do Zgromadzenia Wspólników (Eko-Mazury) w sprawie nieprawidłowości. Moim zdaniem doszło do nieuprawnionej zmiany kodu odpadów zbieranych selektywnie przez mieszkańców gmin do żółtego pojemnika, w celu uzyskania dodatkowych przychodów spółki — mówi Krzysztof Wiloch.

Z dokumentów wynika, że ełczanie w kwietniu 2021 roku nie oddali śmieci do żółtego pojemnika (ich ilość jest zerowa), co zwróciło uwagę radnego. Okazuje się, że dla „metali i tworzyw sztucznych” zmieniono kod, a to przełożyło się na cenę na bramie, niekorzystną dla ełczan, jak i pozostałych gmin należących do Związku Międzygminnego.

O co chodzi?

2 listopada 2020 roku Bartosz Detkiewicz, prezes Eko-Mazur wysyła do gmin należących do związku informację, że odpady, które są zbierane w tzw. żółtym pojemniku, muszą być kodowane jako 15 01 06, czyli zmieszane odpady opakowaniowe. Ta decyzja o zmianie kodu miała wynikać z wytycznych Ministerstwa Klimatu i instruktażu pokontrolnego (WIOŚ).

Przed zmianą dla żółtego pojemnika (metale i tworzywa sztuczne) był przypisany kod ex 20 01 99. Wg cennika, koszt jednej tony to 141,60 zł. Po zmianie na kod 15 01 06 cena za tonę dla tej samej frakcji wynosi już 353,70 zł. To oznacza, większe koszty po stronie ełczan.

O co chodzi z kodami?

Klasyfikacji odpadów (nadanie kodów) dokonuje się zgodnie z przepisami określonymi w ustawie o odpadach przez ich zaliczenie do odpowiedniej grupy, podgrupy i rodzaju, uwzględniając przede wszystkim źródło ich powstania. Dla odpadów komunalnych w rozporządzeniu ministerialnym przypisany jest kod 20. Odpady komunalne to śmieci wytworzone w gospodarstwach domowych, wiec źródłem ich powstania jest nasze mieszkanie.

Po zmianie (2 listopada) dla żółtego pojemnika przypisano „droższy” kod z grupy 15 01 06. Ten kod dotyczy zmieszanych odpadów opakowaniowych. Oznacza to, że w żółtym pojemniku musiałyby znajdować się, pisząc w skrócie, zużyte opakowania z tworzywa sztucznego, metalu lub np. drewna. I istotne jest tutaj słowo „opakowaniowe”. Może to być butelka plastikowa, puszka po konserwie, karton po soku. Ale śmieciem opakowaniowym nie będzie już np. plastikowy długopis, linijka czy metalowa zabawka.

Zmiana kodu wywołała nie tylko spór, ale także doprowadziła do tego, że koszty gospodarki odpadami dla ełczan (i pozostałych gmin, będących w Związku) od 2 listopada 2020 roku wzrosły. Niezrozumiałym też jest fakt, że po zmianach, dla odpadów z żółtego pojemnika, nadaje się w Eko-Mazurach, dla miasta Ełku, raz kod tańszy, a raz droższy, choć frakcja jest ciągle ta sama. Niezrozumiałe jest też to, że prezes Detkiewicz decyzję o zmianie kodowania podpiera wytycznymi ministra klimatu i instruktażem pokontrolnym, bo po zweryfikowaniu tych informacji wynika, że nikt zmiany kodu nie sugerował.

Gdzie leży prawda?

Radny Krzysztof Wiloch zwrócił się do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z pytaniem, czy ten w ramach kontroli w Eko-Mazurach udzielił instruktażu, że odpady zbierane do żółtego worka lub pojemnika należy klasyfikować w podgrupie 15 01 (odpady opakowaniowe), a nie w 20 01 (odpady komunalne segregowane). Podobne pytanie wraz z kopią pisma prezesa wysłała do WIOŚ także redakcja miasto-gazety.pl.

Gdzie leży fałsz?

Bezzasadnym jest łączenie zmiany sposobu klasyfikowania przyjmowanych odpadów, a co za tym idzie polityki cenowej ww. Spółki (Eko-Mazury- red.) z kontrolą Inspektoratu. […] ustalenia kontroli nie wykazały naruszeń i nieprawidłowości w gospodarce odpadami, tym samym tutejszy organ nie podważył sposobu gospodarowania odpadami oraz prawidłowości dotychczasowego kodowania odpadów przyjmowanych do przetworzenia. Natomiast przeprowadzony w dniu zakończenia kontroli instruktaż miał charakter tylko informacyjny, dotyczył obowiązujących przepisów prawa i podsumował kwestie poruszane podczas kontroli — odpowiada w pismach WIOŚ.

Z uzyskanych odpowiedzi wynika, że kontrola nie podważyła więc wcześniej przyjętego kodowania dla tzw. żółtego pojemnika. Oznacza to też, że kod ex 20 01 99 był zastosowany prawidłowo. Jest to szczególnie ważne dla naszych samorządów, bo mając tak przypisany kod dla odpadów z żółtych pojemników, za tonę płacimy 141,60 zł na bramie. Po wprowadzeniu zmian przez prezesa spółki za tę samą frakcję płacimy już 353,70 zł za tonę. To robi ogromną różnicę.

Jak wskazuje delikatnie WIOŚ, nieuprawionym przez spółkę jest także powoływanie się na Inspektorat w sprawie zmiany kodowania.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że kontroler prawdopodobnie ustnie wskazywał, że „żółty pojemnik” w innych miastach kodowany jest w podgrupie 15 01. Natomiast oficjalnie takiej informacji nie ma, a prezes też nie zadbał o to, by taką wytyczną (o ile była), dotyczącą zmiany kodu, otrzymać na piśmie.

Wyszło na to, że prezes Detkiewicz nie ma chwilę obecną potwierdzenia, że zmiana kodu wynika z instruktażu pokontrolnego.

Z racji tego, że prezes Detkiewicz w piśmie dotyczącym zmiany kodowania powołuje się także na wytyczne Ministra Klimatu, radny Wiloch i te informacje postanowił sprawdzić.

— Ministerstwo stwierdziło w sposób jednoznaczny, że z uwagi na rodzaje odpadów zbieranych w ramach jednego pojemnika lub worka nie jest zasadne zakwalifikowanie wszystkich zebranych odpadów pod jednym kodem 15 01 06 jako zmieszanych odpadów opakowaniowych – mówi Krzysztof Wiloch. – Wydaje się oczywistym, że ocena Ministerstwa Klimatu zasługuje bardziej na uznanie jej za prawidłową, aniżeli interpretacja prezesa spółki „Eko-Mazury”, argumentowana na dodatek niepotwierdzonym nakazem kontrolerów WIOŚ – dodaje radny.

Swoimi wątpliwościami radny miejski podzielił się też z Tomaszem Andrukiewiczem. Jednak z odpowiedzi prezydenta Ełku wynika, że ten za prawidłową przyjął narrację prezesa spółki, a nie radnego.

Spór o zmianę kodowania wywołuje zdanie ministerstwa, które mówi, że odpady opakowaniowe, jeśli są zbierane w sposób selektywny lub występują jako odpady zmieszane opakowaniowe, klasyfikuje się w podgrupie 15 01.

I jest to prawda, pod warunkiem, że istnieje wyodrębniona selekcja odpadów opakowaniowych, czyli samych opakowań: z tworzyw sztucznych, metalowych i wielomateriałowych. Ełczanie nie segregują oddzielnie samych opakowań. Zgodnie z rozporządzeniem ministra w żółtym pojemniku lub worku mogą znaleźć się odpady z tworzyw sztucznych i metalowe, które mogą być opakowaniami lub nimi nie być. Poza tym przy przypisywaniu kodu ważne jest uwzględnienie miejsca powstawania tych śmieci. Ważne jest czy są to śmieci z gospodarstw domowych, czy pochodzą np. z handlu.

W komentarzu prawniczym czytamy „odpady komunalne stanowią inny rodzaj odpadów niż odpady opakowaniowe. Przekazywanie selektywnych odpadów komunalnych łącznie z selektywnymi odpadami opakowaniowymi byłoby de facto zdarzeniem powodującym, że jedne z tych odpadów tracą właściwość o określonym kodzie. Takie działanie natomiast jest możliwe wyłącznie w drodze odzysku czy recyklingu. Tak więc wyodrębnienie z odpadów komunalnych masy odpadów opakowaniowych jest możliwe, ale przez podmiot uprawniony do ich odzysku”.

Oznacza to, że istnieje rozdzielność systemów w zakresie odpadów komunalnych i odpadów opakowaniowych. Odpady opakowaniowe mają nawet swoją własną ustawę:  o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Gminy, jeżeli chodzi o śmieci, muszą dostosować się przede wszystkim do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz rozporządzania w sprawie sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów.

Czy będzie taniej?

Na ostatnim posiedzeniu Zgromadzenia Związku Międzygminnego (wrzesień 2021) prezydent Ełku złożył wniosek o analizę dotyczącą obniżenia kosztów na bramie dla tzw. żółtego worka. To jednak może świadczyć o tym, że „głowa” naszego miasta wzięła wątpliwości radnego Wilocha pod rozwagę.

Wątpliwości budzi też fakt, że prezes Bartosz Detkiewicz dokonał zmiany kodowania odpadów bez uchwały Związku. To w roku 2020, w marcu, Zgromadzenie Wspólników podjęło „uchwałę cennikową” i to z niej wynika, że dla „metali i tworzyw sztucznych” przyjęto cenę 141,60 zł za tonę odpadów. I zgodnie z tym cennikiem powinno przyjmować się śmieci komunalne pochodzące z żółtego pojemnika, nawet jeżeli 90% z nich stanowią odpady opakowaniowe.

Jedno z dość istotnych dla nas pytań skierowaliśmy do prezesa Eko-Mazur. Jednak ten przebywa obecnie w delegacji i nie może nam udzielić krótkiej odpowiedzi. Zapewniał, że w miarę możliwości odpowie nam na e-maila, bo na razie jest zajęty. W natłoku obowiązków prezes znalazł jednak czas, aby w mediach społecznościowych polajkować post prezydenta.

— Z moich wyliczeń wynika, że za okres od listopada 2020 do sierpnia 2021 roku miasto Ełk zapłaciło dodatkowo, z tytułu zmiany kodu, 172 tysiące złotych, a we wszystkich gminach Związku może to być nawet 450 tys. zł — podsumowuje Krzysztof Wiloch.

Do tematu wrócimy.

40 komentarzy

napisz komentarz

  • Jeśli to prawda o tej zmianie kodów i kombinacji z ceną to natychmiast prezesa należy odwołać za szkodzenie interesom ełczan. Druga sprawa – jak to możliwe , że opłaca się wozić śmieci MPO Białystok? Toż to drugi temat dla CBA, ABW, CIA i reszty.

  • Czytam tu komentarze… i nie wierzę. jak mocno upadli niektórzy, jaki zamęt wprowadzają, jakie publikują treści. To się nie mieści w głowie… Bo są anonimowi, bo są odważni… bo są “umoczeni”?
    Tak, są anonimowi, są też bezczelni. Nie znają problemów, zwłaszcza tematu, na który próbują coś tam “z siebie wydać”. Wychodzi strasznie. Czy są opłacani, czy tak sobie, dla zaistnienia, zamętu?
    Poniewierają radnego, byłego wiceprezesa PGO Siedliska, człowieka może i “politycznego”, z nieukrywaną “przeszłością”, lecz zawsze o “zdrowych poglądach” i przekonaniach. Także i z ogromną wiedzą, którą ugruntował praktycznie, przez wiele lat swojej pracy i działalności publicznej.
    Dość powiedzieć, że w PGO w Siedliskach był od samego początku… od 2007 roku. To też był czas, kiedy rodziła się tzw. gospodarka odpadami… a nasz samorząd już wówczas postawił na prywaciarstwo, zatrudniając malutką wówczas “Komę”. Miejski PUK był odstawiony z boku; miejski, tzn. nasz, ełczan.
    Wówczas, tak było… Dziś mamy potężnego monopolistę. Można rzec, “utuczonego naszymi opłatami śmieciowymi”. Obok też jest druga firma, z “Komy” rozdzielona… “Ar-tec”, może działa ona z mniejszym dziś “rozmachem”, lecz jest tzw. podwykonawcą. Zawsze obok. Taka to ich polityka…
    Myślę, że Krzysztof Wiloch dziś może powiedzieć więcej o tej historii, a zwłaszcza o teraźniejszości. Zna tę branżę na wylot, rozumie wszystkie niuanse. Nam opowie. Jeżeli będzie na tyle odważny, może… dostanie ochronę służb… Te zaś powinny się sprawą zająć globalnie. Bo jeżeli tyle mamy tu hejtu… można nawet sądzić, że pogróżek, to wszystko się tu może zdarzyć.
    Była wcześniej zmasowana napaść na T. Osewskiego, wójta gminy Ełk, bo ten się odważył publicznie poinformować, że kończy współpracę z ełckim samorządem i polecanymi mu stanowczo operatorami od śmieci, tj. “Koma” oraz PGO Siedliska.
    Zawrzało… bo ten się odważył ogłosić, że kupi śmieciarki, które obsłużą całą gminę, a śmieci pojadą tam, gdzie będzie taniej. W interesie lokalnej społeczności… nie “lokalnego biznesu”.
    Jest taniej wszędzie, poza Ełkiem i wylansowanymi Siedliskami. Dlaczego? To wynika nawet z materiału prasowego wyżej. Takich “kwiatków” jest więcej. Niestety, PGO Siedliska “dostają” za mało śmieci. A koszty się “generują same”. Są fakty i kreatywne wyliczenia, statystyki z tego i tzw. analizy.
    Toteż segregują nasze śmieci ręcznie, w nowoczesnej sortowni mechanicznej, nie ma tzw. odzysku surowców, który nadaje się do odsprzedaży. Za to są karne naliczenia “za środowisko”… bo drogo być musi. I są tak bardzo oczekiwane lokalnie stanowiska pracy.
    Niestety, zawsze gdy polityka się ściśle wiąże z biznesem, to mamy do czynienia z mafią. Przytaczany przykład – jeden, drugi, kolejne na forum FB “Samorządni Ełczanie” świadczą dobitnie, że coś jest na rzeczy. Niemal wyczerpuje się książkowa definicja zjawiska. Niepokoi też fakt, że jak dotychczas żadna ze służb państwa nie podejmuje tematu. Nie po to aby kogoś zgnębić, np. wójta gm. Ełk za rozsądek i służbę społeczności lokalnej, ale…
    Bo śmieci dziś to “złoty interes”. Rządzą nim ci, którzy wcześniej zaczynali się organizować i inwestować. Wyrośli na ełckich śmieciach. Dosłownie. Teraz z nich żyją. A my… płacimy, tyle ile od nas żądają. Bez gadania!

    • Kolejny, który uważa, że zna temat odpadowy i pisze by pisać i siać zament. Brak elementarnej wiedzy. Już na samym początku wypowiedzi – wiceprezesa w pgo nigdy nie było, bo nie było takiego stanowiska. Już po tym stwierdzeniu widać, że wiedza pana jest zerowa. Jakieś spiski, mistyfikacje – to bardziej z cyklu, Z Archiwum X. Najgorsze jest właśnie to, że za temat biorą się osoby, które nie mają wiedzy, źle interpretują, czy mają tylko pobieżne informacje. Pytanie brzmi
      – celowo, z powodu swoich braków intelektualnych, czy innych powodów?

      • Kosmita, bądź poważny… i odpowiedzialny. Podpisz się z imienia i nazwiska… jak ten, co go tu właśnie niby oceniasz, a jednak hejtujesz. Potem pisz, co uważasz. Za słuszne, z punktu swojego widzenia. Bo tu, będąc niby anonimowo, zaszalałeś, jak prawdziwy kosmita. Tylko, że nie wiemy komu przypisać ten słusznie należny medal, przyznany za… Właśnie, za co się on należy. Za służbę, za spolegliwość. A może za wierność… może jednak za srebrniki. I pamiętaj, nikt w sieci nie jest anonimowy, chociaż tak sobie on myśli. Toteż uważaj na swoje słowa, bo one też ważą. To o przyszłości jeszcze nieopisanej w kosmosie, bo przeszłość chciałeś nam już opisać. Kosmito.

  • Współczuję pana kolegom w radzie miasta. Takiego frustrata to ze świecą szukać. Mam nadzieję, że za to całe zło, które pan rozsiewa, przyjdzie kiedyś zapłacić. Powinien pan się schować i nic już nie mówić, znam pana i wiem, że za tymi pana słówkami nic nie stoi poza promocją własnej osoby kosztem innych.

  • Abstrahując od treści artykułu wielka pani “dziennikarka” nadaje się do przeniesienia do pudełka, tudzież faktu dawno nie widziałam tak słabego dziennikarstwa. Odejdź kobieto, bo przynosisz wstyd innym dziennikarzom. I zajmij się lepszą robotą niż wynajdowanie kto komu dał lajka na fejsbuczka to artykuł dziennikarki, czy praca pisana na zajęciach w podstawówce?!

  • Brawo Wiloch. Im więcej wylewają na pana hejtu tym bardziej widać że ma pan rację. Radny znalazł gdzie kiwają miasto a przestraszone urzędasy chcą go ośmieszyć.

  • *Bez względu na obraźliwe komentarze i brudną grę moich oponentów, ja nie zatrzymam się w walce, aby Ełczanie (szczególnie emeryci i renciści) płacili mniej za śmieci.
    Obiecuję !!!!

  • Wilo razem z kędzierzawym szukają poklasku. Kompromitują się cały czas. Kiedy sobie odpuszczą? Kto na nich głosuje? Parodia radnych.

    • To ten sam radny co wybudował obwodnice Ełku, zdobył pieniądze na szkołe artystyczna, hale sportowa i kawał promenady. Ten sam co wybudował zakład w Siedliskach a teraz sie bije o obniżke opłaty za śmieci. Brawo Krzysiu. Nie patrz na tych kundelków co ujadają i szarpią za nagawki.

    • Jeden człowiek zadał sobie trud, by mieszkkańcy Ełku płacili mniej. Kilka osób przychodzi w środy na protesty przed UM. Kilkanaście osób dyskutuje (niemerytorycznie) na forum. Narzekają wszyscy…

      • Mów za siebie .Ja płacę i nic nie mówię bo za darmo nikt odpadów nie wywiezie.Cena jest taka jak w większości miast.Znalazł się burzyciel który ma prywatne pretensje jak Kaczyński aby się przyczepić.

  • Ełczanie wielokrotnie sugerowali, że należy przyjrzeć się kosztom w Eko-MAZURACH, ale to nie jest takie proste, więc zacząłem przyglądać się dochodom spółki. A te pochodzą przecież z faktur wystawianych przez spółkę m.in. dla Urzędu Miasta w Ełku. No i natrafiłem na – moim zdaniem – “cwany” ruch Prezesa Eko-MAZUR. Prezydent – jak zwykle – zignorował moje uwagi pomimo, ze przedstawiłem mu twarde dowody z Ministerstwa Klimatu. Poinformowałem więc o tym fakcie Zgromadzenie Związku i Radę Nadzorczą Spółki. Mamy z jednej strony słowa Prezesa spółki, a z drugiej pisma z ministerstwa i z olsztyńskiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Prezes jest “mądrzejszy” niż fachowcy w Ministerstwie Klimatu i WIOŚ? Oceńcie sami. Moim zdaniem – Spółka powinna zwrócić wszystkim dwunastu gminom związkowy setki tysięcy złotych.
    Zobaczymy, co zrobią organy nadzorcze i właścicielskie “Eko-MAZUR” …..

  • Czy to nie ten radny, który pracował w tej spółce i dostał ponad 100 tys odprawy? Czy to nie ten o którym wypowiadał się prezydent, że odchodził z tej firmy raczej w nie sławie? Jak dla mnie, gość wygląda jak ktoś, kto ma ze sobą problemy. Pamiętam jak ten radny wychwalał prezydenta, a teraz jest jednym z jego najgorętszych przeciwników – dziwne. Moim zdaniem okaże się to zwykłym biciem piany. Poczekamy, zobaczymy.

    • Czas najwyższy powiedzieć prawdę, że odszedłem z PGO z głowa podniesioną wysoko po wygranych dwóch sprawach sądowych z Prezesem B. Detkiewiczem. Nawet wynajęta przez Prezesa (za grube pieniądze) kancelaria z Olsztyna nic nie wskórała. Na sądzeniu się ze mną Spółka straciła sporo tysięcy zł. O tym zapewne nie wszyscy wiedzą …
      A na odejście wypłacono mi i odprawę emerytalną i nagrodę jubileuszową za 45 lat pracy.
      Pomijam fakt, że osobiście “przyniosłem” do Spółki kilka milionów złotych. Kiedyś to wszystko opisze w szczegółach …
      Pozdrawiam serdecznie moich “wielbicieli-zazdrośników” :):):)

      • Proponuję dla Pana Radnego Wilocha wypisać się z tego cyrku zwanego Partia Polityczna !
        Po co sobie głowę zawracać na emeryturce. A mieszkańcy Ełku i tak Pana Radnego dobrze znają z jego inicjatyw na rzecz Obywateli Ełku. Więc nawet nie trzeba poparcia politycznego by dostał się do Rady Miasta jako osoba niezależna ! Powodzenia Panie Krzysztofie.

        • Osoba niezalezna nie dostanie się do rady miasta. System wyborczy tak stanowi. Trzeba iść do wyborów na liście organizacji partyjnej lub społecznej.

        • Nareszcie post o poparciu !
          Przed wyborami na poprzednią kadencje rady miasta, Pan Wiloch kupił głosy moich znajomych z osiedla 20zl/sztuka 🙂 Za roznoszenie ulotek było 100zl/ od parti ulotek(jakieś 3-4 bloki), za każdą namówioną osobę dokładał 20 zł ( wymóg przyprowadzenia osoby na glosowanie). Osoba niezależna zgłaszała okręgowej komisji wyborczej naruszenie ciszy wyborczej, dlaczego nikt nie reagował ?? UKŁADY w UM i Starostwie.

      • Panie Krzysztofie, ciekawi mnie fakt, że powstał tak obszerny artykuł na tej stronie, co się praktycznie nie zdarza. Widzę że Pana “ręce” sięgają nadal daleko, mimo emerytury 🙂 Naprawdę nieudana próba wybielenia swojej osoby i ukrycia\odwrócenia uwagi od Pana afer w Eko Mazurach. NIE POZDRAWIAM

      • Dzidek (nie mylić z TYM Dzidkiem) nie ma żadnych argumentów w temacie, ale z przyjemnoscią kopie Radnego. Ta sprawa musi być wyjaśniona przez Prezesa i Prezydenta.

        • Tam już dawno powinien pracować co najmniej prokurator CBA. Tzw. myk prezesa wyczerpuje znamiona oszustwa (na wielką skalę?). Generalnie jest tak, że nie mają tam strumienia odpadów, co najmniej 50 tys. ton w roku. Po podwyżkach i ostatnich manipulacjach “przy śmieciach” ok. połowa śmieci wyjeżdża z Ełku… wszystkie sklepy, firmy… są w obsłudze MPO Białystok. Do Białegostoku jest daleko, ale widać, że się opłaca. Tzw. niezamieszkałe wszystkie odrzucą miejską ofertę śmieciową prezydenta Ełku oraz PGO Siedliska. Bo stanowczo jest za drogo. W tym także uczestniczy “własna firma” tj. “Koma” Sp. z o.o. Niby komunalna, ale całkowicie prywatna.
          To ile tych śmieci wreszcie mają do przyjęcia, liczone i ważone uczciwie, w Siedliskach. Można sądzić, że pracują na “pół gwizdka”, mając zaledwie połowę pożądanych śmieci. Bywa… 25 tys. ton w roku? Dlatego sortują tak bardzo dokładnie, ręcznie… bo to większe koszty to generuje; najważniejsze, że ludzie mają miejsca pracy.
          Oczywiście mówimy tu o bardzo nowoczesnej sortowni odpadów… całkowicie automatycznej, spełniającej wysokie normy. Adekwatnie też opłacany jest prezes. Bo każdy chce przecież żyć! I liczy się biznes. Zarabiają na ludziach naiwnych. Wszyscy zarabiają…

    • Niestety żal za brak kompetencji na sprawowanie takiego stanowiska pozostał… Zabiegał długi czas o tą posadę, kłócąc wszystkich do około, z marnym skutkiem…

    • Jego list pochwalny na cześć Prezia można znaleźć w sieci lizał że aż mlaskanie było słychać.Dziś zbierze 5 osób i protest organizuje
      Komediant.

KRONIKA POLICYJNA