Sztuczna murawa pod lupą. Radni pytają o nowe boisko, a w grafiku… wolne terminy

Piłka nożna to w Ełku sport numer jeden – trenuje ją blisko 800 dzieci i nastolatków. Od miesięcy w lokalnym środowisku sportowym krążyła opinia, że sztuczne boisko przy ul. Piłsudskiego „pęka w szwach”, a dostęp do niego graniczy z cudem. Sprawie postanowili przyjrzeć się miejscy radni. Jednak oficjalna odpowiedź Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz dołączone do niej dokumenty rzucają na ten problem zupełnie inne światło.

Środowisko bije na alarm, radni interweniują Pod koniec lutego radni Jolanta Gierasimiuk, Paweł Sobolewski i Włodzimierz Szelążek wystosowali oficjalne zapytanie do prezydenta Ełku. Powołując się na liczne sygnały od trenerów, klubów i samych mieszkańców, wskazali, że obiekt bywa w pełni obłożony, a warunki szkoleniowe – szczególnie jesienią i zimą – wymagają poprawy. W dokumencie radni zażądali konkretów:

  • podania wyników finansowych i rentowności obiektu,
  • udostępnienia szczegółowego obłożenia w latach 2023-2025,
  • informacji o liczbie odrzuconych rezerwacji z powodu braku miejsc,
  • odpowiedzi na pytanie o ewentualne plany budowy kolejnego boiska.

Rentowność? Trudno policzyć, bo misja jest inna

W obszernej odpowiedzi przygotowanej przez dyrektora MOSiR-u, Wojciecha Kossakowskiego, kwestie finansowe zostały jasno nakreślone. Ośrodek tłumaczy, że precyzyjne wyliczenie rentowności samej „górnej płyty” boiska jest z technicznego punktu widzenia niemożliwe. Koszty takie jak zużycie wody, prądu czy utrzymanie personelu rozliczane są wspólnie dla całego kompleksu sportowego, a wydzielenie z nich rachunku za jedną płytę byłoby obarczone ogromnym błędem szacunkowym. Dyrektor przypomniał również, że MOSiR jako samorządowa jednostka budżetowa realizuje przede wszystkim usługi publiczne, a nie działania komercyjne nastawione na zysk.

Mit stuprocentowego obłożenia

Prawdziwe zaskoczenie przynosi jednak analiza załączonych do odpowiedzi harmonogramów. Choć w zapytaniu radnych mowa była o pełnym obłożeniu i trudnościach w dostępie, udostępnione przez MOSiR tabele kreują inny obraz rzeczywistości. W tygodniowych grafikach – zwłaszcza w godzinach porannych, wczesnopołudniowych, a nierzadko również w weekendy – na sztucznym boisku widnieje sporo wolnych terminów.

Co z wnioskami o rezerwację, które rzekomo trzeba było odrzucać? Dyrekcja ośrodka przyznała wprost, że nie prowadzi statystyk dotyczących niezrealizowanych rezerwacji. Zapewniono jedynie, że codzienne działania administracji skupiają się na optymalizacji grafiku, by jak najwięcej podmiotów mogło z obiektu skorzystać.

Kolejnej murawy nie będzie

Dyskusja o ewentualnej milionowej inwestycji w nowe boisko dla ełckiej młodzieży zostaje na ten moment zamknięta. MOSiR poinformował krótko i kategorycznie, że nie prowadzi żadnych analiz rynku, z których mogłaby wynikać potrzeba budowy kolejnego obiektu tego typu.

Z oficjalnej interwencji radnych płynie jasny wniosek: zanim środowisko piłkarskie zacznie forsować konieczność budowy nowej infrastruktury, kluby i akademie będą musiały wspólnie z MOSiR-em pochylić się nad lepszym wykorzystaniem okienek w harmonogramach, które dziś na ulicy Piłsudskiego w niektórych miesiącach po prostu świecą pustkami.