Według relacji naszego Czytelnika, podczas sesji rady powiatu 23 kwietnia br., doszło do drastycznego przekroczenia standardów debaty publicznej. Mieszkaniec, przedstawiający się jako obywatel solidaryzujący się z osobami niepełnosprawnymi, twierdzi, że z ust osób pełniących funkcje zaufania publicznego padły pod ich adresem określenia stygmatyzujące i dehumanizujące.
W przesłanym do nas piśmie czytamy, że w dyskusji dotyczącej osób niepełnosprawnych, Przewodniczący Rady Powiatu- Andrzej Wiszowaty miał użyć słowa „ułomni”, a radna Ewelina Truszkowska rzekomo posłużyła się określeniem „warzywka”.
Ostre słowa krytyki pod adresem samorządowców
Autor listu nie kryje swojego oburzenia zaistniałą sytuacją i wzywa do natychmiastowej refleksji.
„Słowa takie […] wypowiedziane przez osoby pełniące funkcje zaufania publicznego, są nie tylko głęboko niestosowne, lecz również dehumanizujące i krzywdzące. Ich użycie świadczy o braku podstawowej wrażliwości społecznej, a także o niezrozumieniu współczesnych standardów języka inkluzywnego oraz praw człowieka” – pisze w liście do redakcji.
Mieszkaniec zwraca uwagę na jeszcze jeden, niezwykle istotny aspekt sprawy. Według jego relacji nikt z obecnych na sali obrad nie zareagował na te wypowiedzi. „Milczenie w obliczu dyskryminacji jest formą jej akceptacji” – podkreśla autor apelu, zaznaczając, że to właśnie organy władzy publicznej powinny dawać przykład odpowiedzialnej i pełnej szacunku komunikacji względem osób niepełnosprawnych.
Sprawa zgłoszona do wojewody i rządu
Z informacji przekazanych przez Czytelnika wynika, że nie zamierza on poprzestać na liście do mediów. Incydent z ełckiej sesji został przez niego oficjalnie zgłoszony do Pełnomocnika Wojewody Warmińsko-Mazurskiego do spraw Osób Niepełnosprawnych oraz do Biura Pełnomocnika Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych.







