Strona główna » Kultura » „Widmo śmierci” Stefana Marcinkiewicza. Książka, która obala mity
Kultura

“Widmo śmierci” Stefana Marcinkiewicza. Książka, która obala mity

foto: nadesłane

Pseudonim „Wierny”, kategoria „Informacja”, nr teczki w IPN 18245 — to dane z dziennika rejestracyjnego sieci agenturalnej w Białymstoku dotyczące Czesława Nalborskiego — człowieka, którego nazwę nosi dzisiaj jedno z rond w Ełku i który jest jednym z negatywnych bohaterów tej badawczej “opowieści”.

Właśnie ukazała się książka ełczanina Stefana Marcinkiewicza, który postanowił obalić mity historyczne, którymi od lat żywią się mieszkańcy naszego miasta. „Widmo śmierci” to książka, która przede wszystkim ełczanom stawia pytania. To książka, która opowiada o historii, której nie było i która nie ma świadków.

– Praca ta pokazuje, że niektóre opowieści utrzymują się w pamięci zbiorowej niezależnie, od tego, co legło u ich podstaw, o ile trafiają w określone oczekiwania społeczne i wypełniają treścią ogólne mity zgodne z aktualną polityką pamięci. Badania nad pamięcią zbiorową pokazują, że jako Polacy niezmiennie utrzymujemy przekonanie, że należymy do narodu szlachetnych ofiar i bohaterów. Tak jest z opowieścią o bohaterskich partyzantach z AK, którzy zabijają esesmanów w pobliżu Żabiego Oczka pod Ełkiem. W okresie PRL była to opowieść o akcji dzielnego, szeregowego akowca, który wbrew przełożonym z AK wraz z dowódcą niewielkiego oddziału dokonuje udanego zamachu na komando „widmo śmierci” pod dowództwem Hauptsturmführera SS – Stammera. W III RP była to opowieść o partyzantach z AK, a w szczególności ich dowódcy por. Władysławie Świackim „Sępie”, który wraz z piętnastoma partyzantami i „Dzikiem” skutecznie zaatakował wroga w Prusach Wschodnich — mówi autor książki.

Niezależnie od czasów to heroiczne opowiadanie potwierdza polską waleczność, a przez to jest „miłe sercu” każdego Polaka. Niestety, wprowadzane do obiegu publicznego heroiczne legendy wypierały wojenny naturalizm. Tak jak pieniądz gorszy wypiera z obiegu pieniądz lepszy, tak podkolorowane, bohaterskie opowieści wypierały z pamięci zbiorowej brutalny i niejednoznaczny realizm czasu wojny.

Ja, niżej podpisany oświadczam, że obywatel Nalborski Czesław zamieszkały w Ełku, wiele się słyszy, że w/w dokonał cudu w napaści na samochód niemiecki, gestapowców i za ten wyczyn otrzymał tak wysokie odznaczenie. Nadmieniam, że my tu w Grajewie żołnierze AK o takiej bajce wymyślonej nie słyszeliśmy. […] Waszkiewicz Fr.

– niech ten cytat będzie zachętą do lektury, która powinna zmienić spojrzenie na aspekty historyczne.

Biogram

Stefan Michał Marcinkiewicz (ur. 1979 r. w Ełku) – socjolog, badacz pamięci zbiorowej i regionalista związany z Mazurami; adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych Wydziału Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie; współpracownik Muzeum Historycznego w Ełku; jego obecna tematyka badawcza oscyluje wokół pamięci lokalnej i przemian tożsamości lokalnej w obszarze południowo–wschodnich Mazur; autor książki pt. Mityczna stolica Mazur. Między Ełkiem a Lyck (2015); autor wystawy pt. Sport w powojennym Ełku 1945-1956 (2018).

3 komentarze

napisz komentarz
  • Gazeta pisała o sprawie w dwóch artykułach “Kij w mrowisko” Warto do nich wrócić ,żeby wiedzieć o co chodzi. Szkoda ,że Pani Redaktor o tym nie wspomina, Brak też informacji gdzie można nabyć książkę.
    Sprawa wstydliwa i bulwersująca .

Komentarze