Więcej praw, mniej nadużyć. Czy to koniec chaosu w spółdzielniach mieszkaniowych?

Miliony Polaków mieszkających w spółdzielniach czekają przełomowe zmiany, w tym także mieszkańców Ełku. Nowelizacja ustaw o spółdzielniach mieszkaniowych i własności lokali przywróci członkostwo tysiącom osób i da wszystkim mieszkańcom spółdzielni szersze uprawnienia oraz łatwiejszy dostęp do dokumentów.

Projekt ma trafić pod obrady Rady Ministrów w drugim kwartale 2026 roku. Jeśli procedura legislacyjna przebiegnie sprawnie, a Prezydent podpisze ustawę, nowe przepisy zaczną obowiązywać w drugiej połowie roku. Dla mieszkańców Ełku to szansa na większą przejrzystość, lepszą kontrolę nad lokalnymi zarządami spółdzielni i sprawiedliwsze zasady funkcjonowania ich wspólnot.

Najważniejsze zmiany dotyczą walnych zgromadzeń spółdzielni:

  • Liczą się tylko głosy osób faktycznie głosujących, a nie wszystkie obecne na zebraniu – koniec sytuacji, gdy ktoś przychodzi, ale nie głosuje, a jego obecność wpływa na kworum.
  • Głosy wstrzymujące się przestają zaciemniać wynik – przy obliczaniu większości liczą się tylko głosy „za” i „przeciw”.
  • Udział zdalny – po raz pierwszy mieszkańcy będą mogli brać udział w walnym zgromadzeniu online, także głosować na odległość. 

Wprowadzona zostanie kadencyjność zarządów. Maksymalny czas pełnienia funkcji wyniesie cztery lata, tyle samo co w radzie nadzorczej. To mieszkańcy spółdzielni w Ełku zdecydują w statucie, czy dana osoba może pełnić funkcję przez kolejne kadencje – demokracja oddolna ma działać w praktyce.

Statut będzie też musiał określać wymagania wobec kandydatów na członków zarządu. Dzięki temu prezesem spółdzielni w Ełku zostanie osoba posiadająca kwalifikacje i gwarantująca prawidłowe zarządzanie zasobem mieszkaniowym.

Nowe przepisy wprowadzają ograniczenia dotyczące pełnomocnictw.  Po zmianach pełnomocnikiem członka spółdzielni może być tylko osoba bliska – dziecko, rodzic, małżonek lub rodzeństwo.

To koniec nadużyć w głosowaniach i większa pewność, że głos mieszkańca Ełku zostanie oddany przez kogoś, kto naprawdę zna jego potrzeby i interesy. Dzięki temu głosowania w spółdzielniach będą bardziej przejrzyste i autentyczne, a mieszkańcy poczują większą kontrolę  nad swoją wspólnotą.