Wójt poległ na Lazurowej. Miasto postawiło na swoim

Wójt Tomasz Osewski chciał zmienić plan zagospodarowania działki przy ul. Lazurowej, ale radni miejscy powiedzieli „nie”. Mimo obecności na sesji i prób przekonywania, sprawa zakończyła się porażką. Miasto pozwoliło jedynie na remont, blokując rozbudowę i kluczowe zmiany, o które zabiegał włodarz gminy.

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Ełku radni głosowali nad zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działki przy ul. Lazurowej. Wniosek o zmianę złożył wójt Gminy Ełk, Tomasz Osewski.

O co chodzi?

Gmina Ełk zakupiła działkę przy ul. Lazurowej, na której znajdował się budynek garażowo-administracyjny. Obowiązywał tam już plan zagospodarowania, uchwalony dwa lata wcześniej. Mimo to wójt wystąpił o jego zmianę – co istotne, dopiero po ogłoszeniu przetargu na gminną inwestycję.

Na realizację przedsięwzięcia Gmina Ełk otrzymała dofinansowanie z Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych. Plan zakładał rewitalizację zdegradowanego budynku: przebudowę dachu, ścian zewnętrznych i wnętrza, a także rozbiórkę części obiektu i budowę nowego zaplecza administracyjno-socjalnego wraz z kotłownią, instalacjami, drogami dojazdowymi i manewrowymi. W założeniu obiekt miałby służyć Zakładowi Usług Gminnych Gminy Ełk Sp. z o.o. jako baza garażowa, magazynowa i administracyjna.

Gdzie pojawił się problem?

Obowiązujący plan zagospodarowania nie pozwalał na wszystkie prace planowane przez wójta. Tomasz Osewski zabiegał m.in. o:

  • zmianę linii zabudowy, tak aby nie przebiegała przez istniejący budynek,
  • dopuszczenie rozwiązań w zakresie gospodarki ściekowej.

Miasto natomiast podkreślało, że linia zabudowy powinna zostać zachowana, bo celem w przyszłości miała być rozbiórka obiektu i postawienie go od nowa.

Kontrowersje wokół ścieków

Z korespondencji z Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji w Ełku wynika, że w planach Gminy Ełk miało być m.in. odprowadzanie ścieków bytowych oraz popłuczyn z płukania pompowni i kontenerów na odpady. PWiK jednoznacznie wskazało, że:

  1. nie ma możliwości przyjmowania do kanalizacji sanitarnej odpadów z płukania pompowni i studni kanalizacyjnych,
  2. ścieki przemysłowe z mycia kontenerów nie mogą być odprowadzane bez podczyszczania, zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Choć wójt temu zaprzeczał, dokumenty wskazują, że takie założenia były rozważane.

Co zdecydowało miasto?

Radni miejscy zgodzili się na część postulatów wójta, m.in.:

  • zmniejszenie intensywności zabudowy,
  • obniżenie kąta nachylenia dachu.

Jednocześnie miasto nie wyraziło zgody na:

  • zmianę linii zabudowy (budynek garażowy musi pozostać w określonej odległości od krawędzi działki),
  • wprowadzanie do kanalizacji ścieków przemysłowych. Zakazano działalności z zagospodarowaniem odpadami.

Konsekwencje

Ostatecznie wójt przegrał kluczową i kosztowną sprawę – bez zmiany linii zabudowy nie będzie mógł zrealizować inwestycji w planowanym kształcie. Miasto pozwoliło jedynie na remont istniejącego budynku, ale nie na jego poszerzenie czy przesunięcie względem granic działki.

Sprawa Lazurowej pokazuje, że choć Gmina Ełk ma środki i pomysł na inwestycję, to nie każda decyzja może być wymuszona wbrew obowiązującym planom i zasadom gospodarowania przestrzenią.

Wystąpienie wójta

Tomasz Osewski podczas sesji próbował ratować sytuację, mówiąc, że działka przy Lazurowej może zostać sprzedana w prywatne ręce, a pieniądze, które gmina pozyskała, mógłby zwrócić. To jednak słabe pocieszenie czy strasznie, bo plan zagospodarowania obowiązuje wszystkich, niezależnie od tego, czy właścicielem jest samorząd, czy prywatny inwestor.

Wójt zapowiadał też, że w punkcie „wolne wnioski” zabierze głos m.in. w sprawie Pocztovii i płacenia za dzieci gminne – te udowodnione. Ostatecznie nie dotrwał jednak do końca sesji i… nie powiedział ani słowa.

Reakcja prezydenta

Prezydent Tomasz Andrukiewicz nie zostawił złudzeń. Przypomniał, że zmiana planu została przeprowadzona w szybkim tempie, a w sprawie finansowania dzieci gminnych miasto ma prawomocny wyrok sądu – korzystny dla siebie. Innymi słowy, to miasto wygrało, a nie wójt.

Konsekwencje

Brak zgody na kluczową zmianę linii zabudowy oznacza, że wójt przegrał bitwę o Lazurową. Może robić remont, ale rozbudowa i sporne kwestie ścieków są zablokowane.

Sprawa jasno pokazała, że polityczne zapowiedzi i konferencyjne zapewnienia to jedno, a twarde decyzje Rady Miasta Ełku – to drugie. Tym razem miasto postawiło na swoim, a wójt wrócił z sesji bez argumentów i bez sukcesu.