Wycinka lasu czy zdrowy rozsądek? Pęcznieje koalicja w obronie drzew

Konflikt o wycinkę drzew pod budowę ścieżki rowerowej do Nowej Wsi Ełckiej wchodzi w decydującą fazę. Inicjatorzy uchwały blokującej ten pomysł mają już w kieszeni około 10 głosów, łącząc siły ponad politycznymi podziałami. O tym, czy miasto obroni las chroniący mieszkańców przed smrodem z zakładu utylizacji, może ostatecznie zdecydować frekwencja na sali oraz postawa radnych z okręgu nr 1. To właśnie ich wyborcy jako pierwsi poczują fatalne skutki tej inwestycji.

Zamiast standardowej inwestycji drogowej, Ełk doczekał się sporu o to, co jest ważniejsze: cięcie kosztów, czy zdrowie mieszkańców i ochrona przyrody. Przebudowa rur wodociągowych pod planowaną po prawej stronie ścieżką okazała się zbyt droga, dlatego inwestor chce przenieść trasę na lewą stronę drogi wojewódzkiej nr 621. Pomysłodawcą tej zmiany jest Bogusław Wisowaty, radny sejmiku wojewódzkiego. Taki manewr oznacza wyrok na ogromną połać lasu. Problem w tym, że te drzewa od ponad dwóch dekad stanowią jedyną naturalną barierę, która powstrzymuje uciążliwy odór z pobliskiego zakładu utylizacji odpadów.

Aby zapobiec katastrofie ekologicznej i wizerunkowej, radni z klubu „Łączy nas Ełk” powiedzieli stanowcze „nie” i wprowadzili na agendę rady oficjalny projekt uchwały sprzeciwiający się wycince. W dokumencie nie ma owijania w bawełnę. Twórcy uchwały wprost punktują absurdalność planowanej operacji:

„Mieszkańcy Ełku nie potrzebują »postępu« realizowanego w sposób absurdalny i niszczycielski. Ścieżka rowerowa Ełk – Nowa Wieś Ełcka jest inwestycją potrzebną, ale musi zostać wykonana z poszanowaniem zdrowia obywateli oraz otaczającej nas przyrody”.

Samorządowcy dają jasny sygnał. Rozwój infrastruktury rowerowej jest konieczny, ale asfaltowanie terenu połączone z wyrębem ściany lasu to przekroczenie czerwonej linii.

Z naszych ustaleń wynika, że przeciwnicy wycinki rosną w siłę. Projekt uchwały może w tej chwili liczyć na wsparcie około 10 radnych. Za przyjęciem dokumentu opowiada się w zdecydowanej większości Klub Koalicji Obywatelskiej. Co więcej, głosowanie ponad podziałami zapowiada Łukasz Cegiełka, radny Prawa i Sprawiedliwości zadeklarował, że również będzie przeciwko usuwaniu drzew.

Zdecydowane i mocne stanowisko zajęła też radna Jolanta Gierasimiuk. W swoim kategorycznym oświadczeniu podkreśliła, że las przy Osiedlu Jeziorna to nie zwykłe skupisko roślin, lecz niezbędna dla miasta tarcza ochronna.

„Nie zgadzam się na taki przebieg ścieżki rowerowej, który spowoduje wycinkę drzew. Z niepokojem obserwuję pomysł budowy ścieżki rowerowej Ełk – Nowa Wieś Ełcka, który wiąże się z ogromną wycinką drzew będących naturalną barierą ochronną dla mieszkańców” – napisała radna Gierasimiuk.

Dodała również, że nie kwestionuje samej potrzeby budowy infrastruktury dla cyklistów, jednak nie można realizować takich projektów kosztem dojrzałego lasu. Zapowiedziała też walkę o ochronę środowiska wszelkimi dostępnymi prawnie metodami, w tym poprzez aktywny udział w konsultacjach społecznych.

Chociaż projekt zdobywa poparcie, 10 pewnych głosów to wciąż zbyt mało, by ełcki samorząd wystosował oficjalny sprzeciw. O układzie sił przesądzi ostateczna frekwencja na nadchodzącej sesji, ale kluczem do rozwiązania tej układanki będzie zachowanie radnych z okręgu wyborczego nr 1.

To kluczowy rejon miasta. Jeśli dojdzie do wycinki lasu, to właśnie mieszkańcy z tego okręgu poniosą najboleśniejsze konsekwencje. Smród z zakładu utylizacji uderzy w ich osiedla ze zdwojoną siłą. Dlatego oczy opinii publicznej powinny być teraz zwrócone na przedstawicieli tego terenu:  Andrzeja Orzechowskiego, Nikodema Kemicera, Aleksandrę Gałązkę-Szejdę, Andrzeja Surynta oraz Rafała Karasia. Na ten moment nie wiadomo, jak zachowa się ta grupa i czy podczas głosowania postawią na komfort i zdrowie swoich wyborców, czy ulegną presji cięcia kosztów przez inwestora i samego Bogusława Wisowatego. 

Stawka jest wysoka. Jeżeli uchwała w sprawie wyrażenia stanowiska przejdzie przez Radę Miasta Ełku, dokument ten nie trafi do szuflady. Zgodnie z procedurą, zostanie natychmiast wysłany do decydentów odpowiedzialnych za drogi wojewódzkie, w tym do: Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Radnych Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Parlamentarzystek i Parlamentarzystów z okręgu nr 35.

Nadchodząca sesja pokaże, kto w ełckim samorządzie realnie troszczy się o jakość życia mieszkańców, a kto jest gotów zafundować im drastyczne pogorszenie warunków w imię budowy dwóch kilometrów asfaltu.