W ostatnich dniach atmosfera wokół jednego z dużych pracodawców w strefie ekonomicznej zgęstniała. Z doniesień, które wpłynęły do naszej redakcji, wynikało, że firma przygotowuje się do drastycznych cięć kadrowych. Według przekazywanych informacji, pod koniec czerwca wypowiedzenia miało otrzymać czternastu pracowników, a docelowo zwolnienia grupowe miały objąć nawet do trzydziestu pięciu osób.
Z uwagi na wagę sprawy, natychmiast podjęliśmy temat u źródeł. Sprawdziliśmy informacje i żadna z nich się nie potwierdziła. Aby mieć pełny obraz sytuacji, zweryfikowaliśmy te doniesienia również w Powiatowym Urzędzie Pracy w Ełku. Zgodnie z prawem, każda firma planująca masowe redukcje etatów ma obowiązek wcześniej powiadomić o tym urząd. Tam również jednoznacznie potwierdzono, że nie dysponują żadnymi informacjami o planowanych zwolnieniach grupowych w tym zakładzie.
Zarząd zakładu kategorycznie odcina się od krążących w przestrzeni publicznej plotek. W oficjalnym stanowisku przesłanym do naszej redakcji firma ucina spekulacje, podkreślając, że „nieprawdziwe są informacje o wręczeniu pod koniec czerwca wypowiedzeń 14 pracownikom ani o planowanych zwolnieniach grupowych obejmujących do 35 osób”.
Skąd zatem wzięły się pogłoski o cięciach? Przedstawiciele firmy tłumaczą, że obecne ruchy kadrowe to nic innego jak naturalna rotacja i optymalizacja procesów wewnątrz zakładu, a nie zaplanowana akcja redukcyjna.
– Jak każda odpowiedzialnie zarządzana organizacja, również IMPRESS na bieżąco dostosowuje swoją strukturę organizacyjną do zmieniających się warunków rynkowych – informuje Rafał Lemieszko. – W pojedynczych przypadkach podejmowane są decyzje dotyczące zmian organizacyjnych, w tym likwidacji wybranych stanowisk, a także – jak w każdej firmie – zdarzają się sytuacje, w których po zakończeniu okresu obowiązywania umowy, nie jest ona przedłużana. Są to standardowe działania związane z zarządzaniem przedsiębiorstwem i nie stanowią elementu procesu zwolnień grupowych.
Zakład uspokaja pracowników, zapewniając jednocześnie, że „na dziś nie są planowane zwolnienia grupowe, a decyzje dotyczące zmniejszenia lub zwiększenia zatrudnienia będą uzależnione od sytuacji na rynku meblarskim, w tym od poziomu zamówień i prognoz od naszych Klientów”.







