Miasto-gazeta.pl
ełcki portal informacyjny

EŁK: Odrzucone zaloty

f1-01-136459 (Kopiowanie)

EŁK: PRZEZ LATA NIKT W EŁKU NIE ZAINTERESOWAŁ SIĘ ODKRYCIAMI EŁCZANINA.

 „Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wie­dzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami”- myśl ze zbioru „Być jak płynąca rzeka” Paulo Coelho świetnie charakteryzuje Ja­nusza Bielskiego.

Ełczanin opatentował kil­ka światowych wynalazków. Szkoda, że nie powstały one w Parku Naukowo-Techno­logicznym. Mogły przynieść chlubę naszemu miastu.

Janusz Bielski jest z wy­kształcenia fizykiem. Przez 30 lat prowadził własną firmę. W pewnym momencie posta­nowił zrezygnować z pracy za­wodowej i poświęcić się nauce.

Malinowe sukcesy

Bateria słoneczna termo­woltaiczna – pierwsze dzieło ełczanina – została wyróżniona w 2009 r. w międzynarodo­wym konkursie ekologicznym w Częstochowie. Stała się ona początkiem wielkich odkryć…—W trakcie badań odkryłem nowe zjawisko fizyczne — mówi Janusz Bielski — Jest to tzw. dynamiczny efekt zjawiska Seebecka (zjawisko termoelek­tryczne polegające na powsta­waniu siły elektromotorycznej w obwodzie zawierającym dwa metale lub półprzewodniki, gdy ich złącza znajdują się w różnych temperaturach), który powoduje zwiększenie wydajności baterii słonecznej typu termowoltaicznego.

Pomógł Wrocław

Pan Janusz otrzymał dotację (środki WCB ETI+ dla zespołów badawczych oraz start-upów), dzięki której mógł kontynu­ować badania.

— Zbudowaliśmy modele badawcze, na podstawie któ­rych opatentowałem kolejny wynalazek – mówi ełczanin. – Elektrownię hybrydową, czyli połączenie baterii termowol­taicznej słonecznej i baterii fotowoltaicznej słonecznej oraz „generatora”, który wy­korzystuje ciepło odpadowe. Współpraca z Instytutem Metali Nieżelaznych w Gliwi­cach sprawi, że BT wejdzie na światowe salony techniki. Stworzono tam półprzewodnik z grupy skutterudytów, którego parametry sprawią, że bate­ria termowoltaiczna uzyska sprawność rzędu 30-40 proc.

Kolejnym wynalazkiem był kolektor słoneczny grawita­cyjny, po nim kratka wenty­lacyjna autoaktywna i wiele innych (ostatnio 2 zgłoszenia patentowe rocznie).

kratka-big
Dzięki specjalnym otworom płytka przepuszcza powietrze tylko w jednym kierunku. Nie wpuszcza zimnego powietrza do środka, tylko przepuszcza małymi ilościami powietrze ciepłe na zewnątrz, jednocześnie wentylując pomieszczenie.

– Kratka spełnia dwie funk­cje, jedną z nich jest izola­cja, drugą funkcja one way — mówi pan Janusz. — Dzięki specjalnym otworom płytka przepuszcza powietrze tyl­ko w jednym kierunku. Nie wpuszcza zimnego powietrza do środka, tylko przepuszcza małymi ilościami powietrze ciepłe na zewnątrz, jednocze­śnie wentylując pomieszczenie. Jedna taka kratka w miesz­kaniu pozwala zaoszczędzić przez sezon 150-300kg węgla.

Ełczanin pracuje właśnie nad systemem wentylacji w całym mieszkaniu.

— System oparty jest na rekuperacji grawitacyjnej – zdradza Janusz Bielski. —Stanowią go: kratka autoak­tywna, rekuperator kominowy i rekuperator okienny, czyli tzw, oddychające okno. Po­zwoli on odzyskać ok. 80proc. z 500mln m3 ciepłego powie­trza, które ucieka w sezonie grzewczym przez dwie zwykłe kratki wentylacyjne!

Wśród odkryć ełczanina

— Największym problemem energetyki jest gromadzenie energii – mówi Janusz Biel­ski. — Każdy wie, że w ciągu dnia zużywamy więcej prądu, zaś w nocy mniej. Te różnice mocy trzeba magazynować na czas intensywnego zużycia. Dlatego powstał M.W.E. – ma­gazyn wysokich energii. Ma powierzchnię 100/100/100 metrów i jest w stanie zgroma­dzić ok.160 megawatogodzin. Mam nadzieję, że do przyszłego roku uzyskam patent.

Wszystkie wynalazki ełczani­na powstają w piwniczce przy ul. Malinowej w Ełku.

Totalny brak zaintereso­wania

Kilka lat temu pan Janusz usiłował nawiązać współpracę z Parkiem Naukowo-Techno­logicznym w Ełku.

— Przed oddaniem Parku do użytku, chciałem spotkać się z prezydentem – mówi pan Janusz. Zaproponować, aby na płaskim dachu budynku umieszczono mój kolektor gra­witacyjny. Przez 8 miesięcy starałem się doprowadzić do spotkania. Szkoda, bo byłby to pierwszy i jedyny w świecie, kolektor tej wielkości. Poza tym, generowałby znaczne ilości energii i tym samym dawałby oszczędności.

Kolejna próba nawiązania współpracy przyniosła nadzie­ję… Niestety, ta szybko zgasła.

— Myślałem, że to już, że to ten moment – uda się! – mówi pan Janusz. – Pani Ania Woj­ciechowska z Parku Naukowo-Technologicznego zaoferowała mi pomoc. Chodziło o pozyska­nie funduszy unijnych, dzięki którym mógłbym prowadzić w Parku badania. Doszło do kilku spotkań, później pani Ania odeszła do innej pracy i temat ucichł.

— Stałem cały czas w roli takiej zalotnicy. Gdzie tylko by­łem w Polsce, tam promowałem Park Naukowo-Technologiczny. Mówiłem, że tu właśnie reali­zowałem swoje pomysły. Inni wynalazcy, naukowcy, byli pełni podziwu dla dyrekcji parku oraz nieskrywanej zazdrości. No cóż… Moje zaloty zostały odrzucone.

Przez lata nikt w Ełku nie zainteresował się odkrycia­mi ełczanina. Pan Janusz w pojedynkę walczył o swoje marzenia. Dziś jego wynalaz­ki produkują firmy z Polski. Trwają też rozmowy z dużą firmą z Ełku, mające na celu wdrożenie jednego z wynalaz­ków.

— W każdym państwie na świecie rządy angażują się w popieranie innowacyjnych firm. Niestety, u nas ta ten­dencja jest wręcz odwrotna – mówi Bielski. – Politycy nie myślą o tym, że za 5-10 lat do Polski przeniosą się firmy z Azji (szwalnie i montownie), a my staniemy się krajem taniej siły roboczej i bez perspektyw.

KULIKDaniel Kulig, dyrektor Parku Naukowo-Technologicznego w Ełku

– Pan Janusz Bielski rozma­wiał z przedstawicielami Parku Naukowo-Technologicznego w Ełku na temat możliwości wsparcia jego działalności ba­dawczej, poprzez udzielenie pomocy finansowej. Niestety w momencie, w którym pro­wadzone były owe rozmowy, nie było takiej możliwości ze względu na brak odpowied­nich projektów, w których pan Bielski mógłby uczest­niczyć. Od tamtej pory pan Bielski nie kontaktował się z nami w sprawie podjęcia współpracy, a tym samym udzielenia mu pomocy.

Muszę przy tym zaznaczyć, że aby korzystać z pomocy Parku Naukowo-Technologicz­nego w Ełku należy podjąć jakąkolwiek formę współpracy z Parkiem. Najbardziej efek­tywną dla przedsiębiorców formą współpracy jest wyna­jęcie powierzchni w Parku i korzystanie z inkubatora przedsiębiorczości bądź in­kubatora technologicznego. W takim przypadku można korzystać z całego pakietu wsparcia oferowanego przez Park, a także uczestniczyć w projektach organizowanych przez Park. Oczywiście, aby uczestniczyć w projektach, nie trzeba być lokatorem Parku, należy jednak podjąć dzia­łania w celu dołączenia do projektu.

Od czasu powyższej rozmo­wy Park Naukowo-Technolo­giczny w Ełku organizował przedsięwzięcia, w wyniku których można było uzyskać pomoc finansową niezbędną do rozpoczęcia innowacyjnej działalności gospodarczej. Zor­ganizowane zostały dwie edy­cje konkursu „Twój Start-up – Twoja przyszłość” skierowane do osób mających pomysł na ciekawy i innowacyjny biznes. Ostatnia edycja była szeroko promowana zarówno lokal­nie, jak i na terenie całego kraju. Do konkursu zgłosi­ło się ponad 20 uczestników z obszaru całej Polski.

Obecnie przystępujemy do realizacji projektów skiero­wanych do innowacyjnych gałęzi gospodarki, w któ­rych oferujemy możliwość uzyskania wsparcia finan­sowego oraz merytorycz­nego. Drzwi do współpracy pozostają otwarte i tylko od chęci zainteresowanych osób zależy to, czy zostanie ona podjęta. W związku z tym serdecznie zapraszamy pana Janusza Bielskiego do kontaktu.  (Czar)


Po otrzymaniu odpowiedzi od pana Daniela Kuliga skontaktowaliśmy się ponownie z panem Januszem Bielskim. Wynalazca twierdzi, że kiedy prowadził rozmowy z przedstawicielami Parku Naukowo-Technologicznego, nikt go nie poinformował o tym, że aby uzyskać pomoc, należy podjąć współpracę z Parkiem (wynajem powierzchni i korzystanie z inkubatora przedsiębiorczości bądź inkubatora technologicznego).

Komentarze
5 komentarzy on EŁK: Odrzucone zaloty
    miziorek
    4 Nov 2015
    7:52am

    To prawda, a radni miejscy co jakis czas dofinansowuja park naukowo ,,technologiczny,,

    miziorek
    4 Nov 2015
    7:54am

    Bo na prad brakuje.ogrzewanie, a odzysku ciepla jak nie bylo tak nie. Ma

    Lokator
    4 Nov 2015
    7:59am

    Typowe mataczenie Kulika, też chciałem wystartować z innowacyjnym projektem, ale jedyne wsparcie które dostałem to krzesło i internet w pokoju na godziny za 3zł za godzinę, śmiech na sali. Z takim podejściem pan dyrektor zrazi już wielu przedsiębiorczych ludzi.Ci którzy z nim kiedykolwiek rozmawiali wiedzą o czym mówię.

    KAmil
    4 Nov 2015
    11:54am

    A ja myślałem że to teraz Park powinien się zainteresować, a może po prostu ciepłe posadki

    kuligow
    12 Nov 2015
    10:55am

    A kiedy radni miejscy prześwietlą ten cały park i pogonią to towarzystwo wzajemnej adoracji? Ile będzie miasto dokładać miesięcznie na utrzymanie tego tworu, nikomu niepotrzebnego. Sprzedać jak najszybciej ten obiekt, póki jeszcze w miarę wygląda. Prywatny przedsiębiorca będzie wiedział co ma robić i co tam robić.