Strona główna » Pod napięciem » Mieszkańcy gminy Ełk: dziś jest to bitwa, ale jesteśmy gotowi na wojnę
Pod napięciem

Mieszkańcy gminy Ełk: dziś jest to bitwa, ale jesteśmy gotowi na wojnę

Niewygodne decyzje dla mieszkańców gminy Ełk mieli podjąć radni w sprawie reorganizacji szkół wiejskich podczas ostatniej komisji oświaty. Na pierwszy rzut zmian miałyby doczekać się szkoły podstawowe w Mrozach Wielkich, Chełchach i Rękusach. Wg przedłożonego projektu uchwały dzieci klas 4-8 miałyby uczęszczać do szkół wiejskich oddalonych o parę kilometrów. I tak dzieci z Chełch uczęszczałyby do szkoły w Stradunach, z Mrozów Wielkich do Nowej Wsi Ełckiej a uczniowie z Rękus do Woszczel. Natomiast uczniów klas 1-3 oraz grupy przedszkolne gmina planowała pozostawić w obecnych placówkach.

Takie rozwiązanie nie podoba się rodzicom, którzy tłumnie stawili się na komisji oświaty w celu obrony swoich szkół.

— Nie rozumiemy tych zmian — mówi mieszkanka gminy, której dzieci uczęszczają do jednej z wiejskich szkół. Niektóre nasze szkoły przeszły remonty i termomodernizację, a teraz komu to ma zostać? Nasze dzieci mają blisko do szkoły, a teraz będą musiały wstawać wcześniej i dojeżdżać.

Rodzice prośby o pozostawienie placówek w obecnym kształcie kierowali do wójta Tomasza Osewskiego i radnych, bo to właśnie ci ostatni mieli prawem swego głosu postanowić o dalszych losach własnych szkół.

Na spotkaniu oponenci decyzji gminnych chwalili swoich nauczycieli, dyrektorów i wskazywali na łączące silne więzi dzieci z własną szkołą.

Reprymendy radnym udzieliła też senator Małgorzata Kopiczko, która związana była wcześniej ze szkołą w Chełchach. Jak wyjaśniała, szkoły nie muszą być dochodowe i przynosić zysków. Ale także wypomniała organom gminnym „zarządzanie gminą”. — Taka bogata gmina, 74 mln zł dochodów w gminie, brakuje 2,5 -3 mln zł, o co tu chodzi — pytała senator. Senator wytknęła także rajcom, że ci nie znają swoich własnych placówek.

— Decydujecie o szkołach, o których nie macie pojęcia. Nie byliście w tych szkołach — mówiła też jedna z uczestniczek komisji.

Po dość burzliwej dyskusji, na wniosek wójta Tomasza Osewskiego, uchwała intencyjna Rady Gminy Ełk w sprawie zamiaru przekształcenia trzech wiejskich szkół ma zostać (wg zapowiedzi) zdjęta z porządku obrad przyszłej sesji, co oznacza, że nie będzie głosowana, nie oznacza też końca tej sprawy. Radni bowiem zamierzają jeszcze do niej powrócić.

Zapewnienie edukacji lokalnej społeczności to zadanie własne gminy. To ona w szczególności ma zapewnić dobre i godne warunki edukacji i to na niej spoczywa odpowiedzialność za wykonywanie zadań, które mają zaspokoić zbiorowe potrzeby wspólnoty.

Przekształcenie szkół, które proponuje gminna uchwała intencyjna może, ale nie musi w przyszłości doprowadzić do likwidacji całkowitej placówek. Na ogół dzieje się tak, że najpierw likwiduje się część oddziałów i tworzy filie, które mogą funkcjonować bez dyrektorów, potem wykazuje się zbyt wysokie koszty utrzymania, a w efekcie doprowadza się do likwidacji jednostki, natomiast budynki „oddaje się” w prywatne ręce.

Likwidacja szkół nie taka prosta
Aby doprowadzić do reorganizacji w szkole czy likwidacji placówki oświatowej, rada gminy po podjęciu uchwały musi wysłać ją do kuratorium. Te ma 21 dni na wydanie negatywnej bądź pozytywnej opinii.
— W starym porządku do roku 2016 organ prowadzący musiał wystąpić w takich sprawach o opinię do kuratorium, ale była to opinia niewiążąca — mówi Warmińsko — Mazurski Wicekurator Oświaty Wojciech Cybulski. — Teraz jest inaczej. Kurator ma tzw. prawo weta.

Oznacza to, że w przypadku otrzymania negatywnej oceny kuratorium w sprawie likwidacji czy przekształcenia szkół, rada gminy musi tę opinię brać pod uwagę, bo pełni ona teraz rolę niejako decyzji.
Jeżeli „gmina” będzie upierała się przy swoim postanowieniu, może odwołać się od decyzji kuratorium do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Tylko do końca lutego samorządy mają czas na podjęcie decyzji w sprawie przekształcenia czy likwidacji szkół.

Czy na najbliższej sesji projekt uchwały zostanie zdjęty z porządku obrad i  stanie ponownie na lutowej, jak zapowiadają radni – czas pokaże? Dla mieszkańców protestujących przeciwko reorganizacji w dalszym ciągu jest to czekanie na wyrok, bo jak mówią „Dziś jest to bitwa, ale jesteśmy gotowi na wojnę”.

7 komentarzy

napisz komentarz
  • Osewski zdobył tyle głosów ile wszyscy konkurenci razem wzięci mieszkańcy powierzyli mu zarządzanie gmina. Możecie robić wotum nieufności i pójdzie sto oso z e specem Antkiem na czele i będzie kolejna kompromitacja i wydane kolejne wielkie pieniądze.

    • Polkowski kiedyś zdobył jeszcze więcej. Możesz przybliżyć, co on obecnie porabia?

  • Powinny być dwie szkoły reszta do zamknięcia. Dzieci dowożone autokarami jak to jest w świecie.

    • Suweren nie widzi związku między swoją kartką wyborczą a późniejszym dupobraniem.

  • Pani K. Zapomniała bardzo szybko jak wójt osobiście swoim samochodem ciągał jej baner. Ale ona oczywiście nie musi się przed nikim tłumaczyć.

  • Ale beka!! Wychodzi na to, że wójt podprowadził radnych pod “durnego chatę”