Strona główna » Felietony/opinie » Poskromić prezydenta
Felietony/opinie

Poskromić prezydenta

TAK MYŚLĘ

Od sesji miejskiej, na której radni nie udzielili wotum zaufania prezydentowi Ełku, minął już miesiąc. Przypomnijmy: Aby prezydent mógł otrzymać wotum zaufania od radnych, potrzebował 12 głosów — czyli ustawowej połowy składu rady miasta. Radni głosami 11 do 11 nie udzielili Tomaszowi Andrukiewiczowi wotum zaufania.

Trwa­ją­cy tzw. sezon ogór­ko­wy, nie ozna­cza, że temat powi­nien znik­nąć z prze­strze­ni publicz­nej. Choć­by ze wzglę­du na tłu­ma­cze­nia stro­ny prze­gra­nej i zarzu­tów, któ­re zosta­ły skie­ro­wa­ne w stro­nę rad­nych opo­zy­cyj­nych. Argu­men­ta­cja, któ­rą zasto­so­wał Tomasz Andru­kie­wicz wymknę­ła mu się chy­ba spod kon­tro­li. Andru­kie­wicz posta­wę rad­nych opo­zy­cyj­nych uza­sad­niał w spo­sób ten­den­cyj­ny. Mówił o upra­wia­niu poli­ty­ki, a nawet ata­kach poli­tycz­nych czy kup­cze­niu sta­no­wi­ska­mi. Nie wia­do­mo tyl­ko, któ­re z ugru­po­wań miał na myśli.

Andru­kie­wi­czo­wi nie udzie­lo­no wotum zaufa­nia z pro­ste­go powo­du. Opo­nen­ci, któ­rzy otrzy­ma­li man­dat od miesz­kań­ców, nie chcą być tyl­ko maszyn­ka­mi do pod­no­sze­nia rąk oraz chcą, aby ich man­dat był sza­no­wa­ny i trak­to­wa­ny poważ­nie. To tak­że ludzie z nową wizją Ełku i pomy­sła­mi. Bio­rąc pod uwa­gę prze­pi­sy usta­wo­we, rad­ni są od sta­no­wie­nia i kon­tro­lo­wa­nia orga­nu wyko­naw­cze­go, czy­li pre­zy­den­ta Ełku.

Obser­wu­jąc sytu­ację, moż­na domnie­my­wać, że takie zacho­wa­nie rad­nych jest dla  pre­zy­den­ta Andru­kie­wi­cza być może nowo­ścią. Przez ostat­nie lata swo­je­go rzą­dze­nia, to on wiódł prym lide­ra i jego ugru­po­wa­nie Dobro Wspól­ne na ogół było mu posłusz­ne. To bar­dzo kom­for­to­wa sytu­acja dla każ­dej ze stron. Rad­ni Dobra Wspól­ne­go mogli zawsze scho­wać się za ple­ca­mi swo­je­go wodzi­re­ja, ten nato­miast miał zapew­nio­ny spo­kój na sesjach miejskich.

Teraz układ sił w radzie mia­sta jest inny i wycho­dzi na to, że pre­zy­den­to­wi być może cięż­ko jest zaak­cep­to­wać ten fakt.
Zarzu­ca­nie rad­nym opo­zy­cyj­nym upra­wia­nia poli­ty­ki to nic inne­go jak brak posza­no­wa­nia zasad demo­kra­cji. To w ramach wol­nych wybo­rów demo­kra­tycz­nych miesz­kań­cy Ełku wybra­li rad­nych z list par­tyj­nych PiS czy KO. Gdy­by ełcza­nie chcie­li powie­rzyć swo­je mia­sto tyl­ko pre­zy­den­to­wi i Dobru Wspól­ne­mu, to by w 2018 roku zagło­so­wa­li ina­czej. Pomi­jam fakt, że listy DW do wybo­rów pocią­gnę­li” obaj pre­zy­den­ci, któ­rzy byli pew­ne­go rodza­ju loko­mo­ty­wa­mi wybor­czy­mi. Praw­do­po­dob­nie, gdy­by nie było ich na listach jako kan­dy­da­tów do rady mia­sta, człon­ko­wie tego ugru­po­wa­nia zasia­da­li­by w radzie mia­sta w znacz­nie okro­jo­nym składzie.

Wybo­ry pro­por­cjo­nal­ne uwa­żam, za jed­ne z naj­bar­dziej spra­wie­dli­wych” podzia­łów man­da­to­wych. Bowiem w radzie mia­sta zna­leźć się mogą oso­by, któ­re będą repre­zen­to­wać inte­re­sy każ­dej gru­py miesz­kań­ców o róż­nych poglądach.

Nie moż­na zatem mówić, że do rady wkra­dła się poli­ty­ka. Bo tę poli­ty­kę wybra­li sami miesz­kań­cy Ełku i ten wybór nale­ży sza­no­wać. Nie moż­na wma­wiać miesz­kań­com, szcze­gól­nie tym, któ­rzy mało rozu­mie­ją, czym jest samo­rząd, że ten poli­ty­ką nie jest. W tele­gra­ficz­nym skró­cie poli­ty­ka to nic inne­go jak zarzą­dza­nie pań­stwem czy gmi­ną, któ­rej celem jest zaspo­ka­ja­nie potrzeb miesz­kań­ców czy to kra­ju, czy małej gmi­ny. Andru­kie­wicz jest więc poli­ty­kiem tyl­ko niż­sze­go szcze­bla, bo lokalnym.

— Zawsze uwa­ża­łem, że nasze mia­sto nale­ży chro­nić przed poli­ty­ką i akta­mi poli­tycz­ny­mi. Podob­ny­mi, któ­re dzie­lą Pola­ków — napi­sał na swo­im FB pre­zy­dent Ełku.

I dla­te­go Andru­kie­wicz otrzy­mał w wybo­rach popar­cie PiS. 🙂 .
Taki komen­tarz, w mojej oce­nie, nigdy nie powi­nien się poja­wić. Bo nikt pre­zy­den­ta nie ata­ku­je poli­tycz­nie i nikt nie napa­da na mia­sto. Schro­nów nie trze­ba budo­wać. Ale takie komen­ta­rze dla laików są prze­ko­nu­ją­ce. Co do podzia­łów Pola­ków — to dosad­nie pod­su­mo­wał Toma­sza Andru­kie­wi­cza, rad­ny Hubert Gór­ski, mówiąc — pre­zy­dent podzie­lił ełczan, na tych, któ­rzy są źli i par­tyj­ni i tych dobrych, któ­rzy popie­ra­ją jego prezydenturę.

Być może bez­kry­tycz­na, a cza­sa­mi pra­wie wpa­da­ją­ca w uwiel­bie­nie posta­wa, jaką wie­lo­krot­nie wyka­zy­wa­li przez lata rad­ni klu­bu Dobra Wspól­ne­go w sto­sun­ku do swo­je­go pryn­cy­pa­ła, mogła dopro­wa­dzić do tego, że może być mu trud­no znieść jaką­kol­wiek kry­ty­kę. Piesz­czo­ny przez lata pre­zy­denc­ki gru­czoł wła­dzy nagle musi pora­dzić sobie z nie­chcia­ną bakterią.

Andru­kie­wicz, jak­by to powie­dział rad­ny Weso­łow­ski, musi opu­ścić swo­ją stre­fę kom­for­tu i przy­jąć do wia­do­mo­ści, że teraz rada będzie pra­co­wać, tak jak powin­na pra­co­wać od daw­na. Będzie go kry­ty­ko­wać, spraw­dzać, chwa­lić, ale i bar­dziej patrzeć na ręce.

Wypo­wie­dzi pre­zy­den­ta na temat kup­cze­nia to w mojej oce­nie, brak umie­jęt­no­ści trzy­ma­nia ner­wów na wodzy i o jeden most za dale­ko”. Jeże­li pre­zy­dent ma wie­dzę na temat kup­cze­nia, któ­re jest prze­stęp­stwem, to powi­nien ten fakt zgło­sić prokuraturze.

Ana­li­zu­jąc bar­dziej, moż­li­we było­by chy­ba to, że Andru­kie­wicz być może chciał publicz­nie wybrzmieć jako ten sil­ny i nie­prze­kup­ny i że dla­te­go się nie pod­dał, i nie otrzy­mał wotum zaufa­nia — ale to w mojej oce­nie tyl­ko pro­pa­gan­da i czy­sty popu­lizm. Sam Ire­ne­usz Dzie­ni­sie­wicz w taki sam spo­sób ode­brał zarzut doty­czą­cy kup­cze­nia, a KOL była tak tym fak­tem zbul­wer­so­wa­na, że przy­go­to­wa­ła spe­cjal­ną kon­fe­ren­cję pra­so­wą, na któ­rej zażą­da­ła głów” chcą­cych sta­no­wisk, a jeże­li takie­go fak­tu nie było — przeproszenia.
I chy­ba pre­zy­dent zro­zu­miał swój błąd, bo sko­men­to­wał jesz­cze raz sytu­ację, cho­ciaż proś­bę wska­za­nia nazwisk, jak i prze­pro­sin — przemilczał.

— Sza­now­ny Panie Rad­ny, w żad­nej swo­jej wypo­wie­dzi nie suge­ro­wa­łem, że w zamian za wotum zaufa­nia ocze­ki­wa­li­ście intrat­nych sta­no­wisk albo że ja takie ofe­ro­wa­łem. To wręcz obrzy­dli­we. I jeże­li ktoś ofe­ru­je coś takie­go lub ocze­ku­je — to jest to korup­cja poli­tycz­na, ści­ga­na pra­wem. O wotum zaufa­nia z Panem oraz Pana kole­żan­ką i kole­ga­mi nie roz­ma­wia­łem przed sesją. Roz­ma­wia­li­śmy na klu­bie mery­to­rycz­nie o uchwa­łach i osią­gnę­li­śmy kon­sen­sus. Przed­sta­wi­łem raport, dys­ku­sja poka­za­ła kto i w jaki spo­sób dys­ku­tu­je o mie­ście. W swo­jej wypo­wie­dzi wyra­zi­łem opi­nię, że nie będę ule­gał szan­ta­żom, pre­sji, poli­tycz­nym grom czy pro­po­zy­cjom. Dosko­na­le pamię­tam roz­mo­wy przy kon­sty­tu­owa­niu się rady i pew­nych ocze­ki­wa­niach” nie­któ­rych śro­do­wisk — pisze w komen­ta­rzu Tomasz Andrukiewicz.

I to ostat­nie zda­nie jest bar­dzo klu­czo­we. Bo roz­mo­wy przy kon­sty­tu­owa­niu się rady nie doty­czy­ły intrat­nych sta­no­wisk, a sło­wo ocze­ki­wa­nia” może doty­czyć sta­no­wi­ska prze­wod­ni­czą­ce­go rady mia­sta. To Dobru Wspól­ne­mu bar­dziej zale­ża­ło, aby to ich czło­wiek został prze­wod­ni­czą­cym pre­zy­dium rady. Ale dzi­wi też mnie fakt, że Andru­kie­wicz brał udział w roz­mo­wach, do cze­go sam się przy­zna­je, na temat kon­sty­tu­owa­nia się rady — de fac­to orga­nu, któ­ry ma go kon­tro­lo­wać. Każ­da nowo zawar­ta koali­cja, któ­ra chce rzą­dzić, jest swe­go rodza­ju ukła­dem, docho­dzi wte­dy do tzw. dzie­le­nia się wła­dzą. Cze­go tu nie rozu­mieć? Na are­nie poli­ty­ki ogól­no­pol­skiej jest to bar­dziej widocz­ne. I nie ma w tym nic dziw­ne­go. Zarzut kup­cze­nia kom­plet­nie jest dla mnie nie­zro­zu­mia­ły i wypo­wie­dzia­ny z dużym nad­uży­ciem, cho­ciaż w tej sytu­acji uzna­ła­bym go nawet za nie­bez­piecz­ny. Nie współ­pra­co­wa­ła­bym z oso­bą, któ­ra jak coś pój­dzie nie po jej myśli, ujaw­nia kulu­ary. Z taką oso­bą nie wcho­dzi­ła­bym we współ­pra­cę i nie robi­ła interesów.

War­to też zwró­cić uwa­gę na to, że to nie PiS ani KOL potrze­bu­ją więk­szo­ści w radzie. To DW ma pro­blem, ponie­waż do powro­tu kom­for­to­wej sytu­acji z poprzed­nich wybo­rów bra­ku­je im tyl­ko jed­ne­go gło­su. DW chcąc rzą­dzić samo­dziel­nie musi zawrzeć koali­cję, albo prze­cią­gnąć na swo­ją stro­nę choć­by jed­ne­go radnego.

Za kurio­zum moż­na by przy­jąć wypo­wiedź pre­zy­den­ta Ełku, któ­ry mówi — od począt­ku kaden­cji trud­no jest zbu­do­wać więk­szość w radzie mia­sta prezydentowi.
Na pod­sta­wie jakie­go pra­wa to pre­zy­dent ma budo­wać więk­szość w radzie mia­sta, sko­ro nie posia­da man­da­tu rad­ne­go, orga­nu, któ­ry patrzeć ma mu na ręce? Jak chciał budo­wać więk­szość w radzie, mógł zacho­wać swój man­dat raj­cy, któ­ry otrzy­mał w tych wyborach.

Nie jest rolą pre­zy­den­ta budo­wa­nie więk­szo­ści w radzie mia­sta. Pre­zy­dent jest orga­nem wyko­naw­czym. Ma wyko­ny­wać to, co rad­ni uchwa­lą. Ma rów­nież dać się skon­tro­lo­wać — czy postę­pu­je zgod­nie z pra­wem, gospo­dar­nie i celo­wo — i to jest wszystko.
Całą swo­ją ener­gię powi­nien skie­ro­wać na to, aby być spraw­nym wyko­naw­cą. Pre­zy­dent może być tak­że ini­cja­to­rem pew­nych dzia­łań, pomy­sło­daw­cą, ale rzecz pole­ga na tym, aby te dzia­ła­nia były na tyle dobre i uzy­ski­wa­ły akcep­ta­cję rady. I tu nie ma żad­nej wąt­pli­wo­ści, że jeże­li te pro­jek­ty będą korzyst­ne, któ­re np. będą two­rzyć miej­sca pra­cy, roz­wi­jać Ełk, któ­ry zagro­żo­ny jest degra­da­cją, co poka­zu­je PAN, to wszy­scy rad­ni je poprą, nie­za­leż­nie od opcji, bo nikt prze­cież nie jest idio­tą. I nie będzie mia­ło żad­ne­go zna­cze­nia to czy się lubi­my, czy nie. Nato­miast budo­wa­nie więk­szo­ści może dopro­wa­dzić do tego, że rad­ni mogą klep­nąć nawet naj­więk­szą głupotę.

To poka­zu­je do jakiej pato­lo­gii, w poj­mo­wa­niu swo­jej roli, doszło w ełc­kim samo­rzą­dzie. A może jest ina­czej, może to rad­ni DW są tak nie­udol­ni, że spra­wy za nich zała­twia, któ­ryś z pre­zy­den­tów? Jak pisał w Dyle­ma­tach posłu­szeń­stwa” Stan­ley Mil­gram Posłu­szeń­stwo jest mecha­ni­zmem psy­cho­lo­gicz­nym, któ­ry łączy indy­wi­du­al­ne dzia­ła­nie z celem poli­tycz­nym. Jest spo­iwem wią­żą­cym ludzi z sys­te­ma­mi władzy”.

Bra­ku otrzy­ma­nia zaufa­nia wobec pre­zy­den­ta nie rozu­mie­ją też po czę­ści ełc­cy fejs­bu­ko­wi­cze. W komen­ta­rzach na FB padło wie­le zarzu­tów w stro­nę rad­nych, ale też poka­za­ło jak małą wie­dzę mają miesz­kań­cy na temat samo­rzą­du. To smutne.

Zaufa­ło Panu 74% całe­go społeczeństwa”

- to nieprawda.

Nie moż­na mówić, że pre­zy­dent otrzy­mał 74% gło­sów całe­go spo­łe­czeń­stwa, bo nie­ca­łe spo­łe­czeń­stwo poszło do wybo­rów. Andru­kie­wicz otrzy­mał w ostat­nich wybo­rach 73.83% popar­cia wśród tych, któ­rzy poszli do wybo­rów, to nie­co ponad 15 tys. gło­sów na 46 257 moż­li­wych — tyle wyno­si licz­ba osób upraw­nio­nych do gło­so­wa­nia w naszym mieście.

W roz­mo­wach na mie­ście” te komen­ta­rze są odwrot­ne do tych na Face­bo­oku. Tu poja­wia­ją się wypo­wie­dzi, że w koń­cu mamy praw­dzi­wą” radę miasta.
Rad­ni tak jak i pre­zy­dent zosta­li wybra­ni w demo­kra­tycz­nych wybo­rach. I każ­dy wybór trze­ba szanować.

Wło­darz to nie świę­ta kro­wa”, któ­ra nie pod­le­ga kry­ty­ce, nie­za­leż­nie od podej­mo­wa­nych lub nie­podej­mo­wa­nych przez nią dzia­łań. A rad­ni to nie skrzy­dla­te świ­nie”, któ­re man­dat swój spra­wu­ją dla roz­ryw­ki. Pre­zy­dent bez rady mia­sta nie zro­bi prak­tycz­nie nic, nawet przy 100% popar­ciu miesz­kań­ców. Dla­te­go te dwa orga­ny muszą nauczyć się ze sobą pra­co­wać, zacho­wu­jąc przy tym funk­cje kon­tro­l­ne i sta­no­wią­ce, i wykonawcze.

Całe to zda­rze­nie, tak wła­śnie rozu­miem. Zasta­na­wiam się tyl­ko, jak obie stro­ny będą mogły patrzeć sobie w oczy, po tak nie­przy­jem­nych oskar­że­niach, mając przed sobą jesz­cze kil­ka lat współpracy.
War­to też pamię­tać o tym, że wła­dza nie jest do kocha­nia. Uczu­cio­we podej­ście do wła­dzy — czy to miłość, czy nie­na­wiść to kalec­two. Poja­wia się wte­dy zabu­rze­nie widze­nia — śle­po­ta. Wte­dy prze­sta­jesz być wybor­cą, zosta­jesz wyznawcą.

22 komentarze

napisz komentarz
  • Andruk nawet w New­swe­ek podał że popar­ło go 74% miesz­kan­cow. Ma bie­dak pro­ble­my z liczenie.

  • 12 lat Andru­kie­wi­cza to stra­co­ny czas. To zastój nasze­go mia­sta. To ogrod­nik od raba­tów. A mło­dzi ucie­kli. Ostat­nio wyszło na jaw ilu miesz­kań­ców liczy Ełk przy oka­zji usta­la­nia sta­wek za wywóz nieczystosci.

  • Ełc­ki PSL tj. Ich Dobro za bar­dzo już trak­to­wa­li Ełk jak swój pry­wat­ny fol­wark. 12 lat zapew­nia­li sobie więk­szość w radzie mia­sta róż­ny­mi spo­so­ba­mi i robi­li co chcie­li. Teraz wszy­scy zdzi­wie­ni że jed­nak w Ełku nie jest jak w baj­ce wma­wia­nej im od lat

    • To zasłu­ga w pierw­szej kolej­no­ści wspa­nia­łych rad­nych opo­zy­cji. W koń­cu zli­kwi­do­wa­no dyk­ta­tu­rę nie­omyl­ne­go” Poka­za­no kto o czym decyduje.

    • Powin­no być zmie­nio­ne pra­wo by Andru­kie­wicz i Urbań­ski nie mogli star­to­wać do RM. By zapew­nić nie­ro­bom dobrza­kom dwóch miejsc w radzie, oso­bom któ­re w wybo­rach otrzy­mu­ją małą ilość głosów.

  • Prze­pro­wadź­cie się 50 km. od Trój­mia­sta — do Elblą­ga. Pomiesz­ka­cie tam jakiś czas, wró­ci­cie i doce­ni­cie Ełk i obec­ne­go wło­da­rza. Gwarantuję!!!

    • czy ty masz syn­drom sztok­holm­ski? Porów­ny­wać się trze­ba do naj­lep­szych a nie najgorszych.

    • Co ty chrza­nisz o jakimś Elblą­gu co to dla nas za wzór? Spa­daj że swo­im preziem.

    • Pro­si­my o przy­kła­dy kto wró­cił np z zagra­ni­cy. Jestem nauczy­cie­lem. Na pyta­nie koń­czą­cych szko­le uczniów co dalej. 90% mówi wyjazd i to szyb­ko. Więk­szość te pla­ny reali­zu­je. Ostat­nio wyje­cha­ło do Nie­miec kil­ka­na­ście osób. Namó­wi­li ich już tam będą­cy kole­dzy. Pra­cu­ją tam w dużej fir­mie BASF. ŚREDNIA ZAROBKÓW 4200 euro. Netto.czesciowe pokry­cie kosz­tów zakwa­te­ro­wa­nia, dar­mo­we przed­szko­le dla dzie­ci. Szko­le­nia i nauka języ­ka bezpłatnie.

  • Jakie 74% .Kła­mie 12 lat ten klam­czuch. 30% wszyst­kich miesz­kań­ców. 70% go olało.

  • Musi być napraw­dę gru­bo z tym andru­kie­wi­cze­em sko­ro powstał nawet lokal­ny PO-PiS w odpo­wie­dzi na ełc­ki układ prezydencki.

    • Pis nie jest w koali­cji z po-ko, po- ko jest w koali­cji z dobrem wspól­nym zarów­no w mie­ście jak i w powiecie

  • Zasta­na­wiam się cze­go i cze­mu ma słu­żyć ten arty­kuł? Każ­dy tyl­ko narze­ka a sam nic nie robi. Niby teraz ta rów­no­wa­ga w radzie ma pomóc? Nawet więk­szość nie pomo­że. A dla­cze­go ? Bo waszym mot­tem nie jest dobro dru­gie­go czło­wie­ka. Jak zawsze pisze­cie pod­pie­ra­jąc się co dzie­je się w innych mia­stach ile to inne mia­sta nie robią dla miesz­kań­ców. Guzik praw­da. Ełk zawsze był w cie­niu Suwałk. Nigdy jako mia­sto nie mie­li­śmy szczę­ścia do poło­że­nia jak i sytu­acji tery­to­rial­nej. Jako woje­wódz­two Suwal­ki zro­bi­ły duży krok a przez to Ełk zro­bił dwa w tył. Dzię­ki temu ze pre­zy­dent miał więk­szość w raxzie coś się w koń­cu w Ełku ruszy­ło. Zapo­mnie­li­ście ile to dzia­ła­li pre­zy­den­ci na roz­wój Ełku przed Andru­kie­wi­czem? Suwal­ki roz­wi­ja­ły się a my nic. Nagle wszy­scy się obu­dzi­li ze obec­ny pre­zy­dent robi tyle złe­go. A niby co wy robi­li­ście? Owszem potra­fi­cie jak więk­szość tych bier­nych i nie mają­cych pomy­słów na zmia­ny. Kry­ty­ko­wać oce­niać i wycią­gać wnio­ski. Super to każ­dy potra­fi lecz nie wie­lu jest takich któ­rzy dzia­ła­ją. Dzia­ła­ją i mimo rzu­ca­nych mu kłód pod nogi dzia­ła i sta­ra się dalej mając wizje i nadzie­je ze ta zmia­na popra­wi życie miesz­kań­ców. Obwi­nia­nie w tym arty­ku­le i też bez­stron­ny nie jeste­ście a tacy powin­ni­ście być. Jeże­li cho­dzi o % wybor­ców to chy­ba tyl­ko głu­pi nie wie jak to jest bo tlu­ma­czy­cie jak byście chcie­li coś udo­wod­nić. Dowód jest taki że z bio­rą­cych udział wybor­ców popar­ła go więk­szość i to jest fakt i suk­ces lecz w waszym arty­ku­le brzmi to jak wybra­nie pre­zy­den­ta przez gro­no ludzi któ­rzy go lubią. To wła­śnie przez takich ludzi co poszli na wybo­ry coś się zmie­nia i przez takich jak pre­zy­dent Andru­kie­wicz coś się zmie­nia. A przez takich jak wy szklan­ką jest zawsze do poło­wy pusta. Zyje w Ełku i widzę że jest lepiej. A to ze nie wszyst­ko da sie zro­bić bo samo poło­że­nie mia­sta nie za wie­le sprzy­ja bo spra­wy poli­tycz­ne kra­ju mają duży wpływ na to i inne któ­re moż­na opi­sy­wać choć­by prze­ciw­ni­ków zamiast poma­gać to cią­gle szko­dzą. Ja tak od sie­bie to dzię­ku­je za cier­pli­wość podzi­wiam za wytrwa­łość i mam nadzie­ję że będzie pre­zy­den­tem jak naj­dłu­żej się da bo lep­sze­go kan­dy­da­ta w naszym mie­ście nie widzę któ­ry miał­by tyle pasji i zaan­ga­żo­wa­nia w to co robi. Pozdrawiam

    • Cof­nij się jesz­cze o 50 lat i szu­kaj dla sie­bie wytłu­ma­cze­nia i uspra­wie­dli­wie­nia że głos, któ­ry odda­łeś jest prze­cież strza­łem w 10. No nie nie­moż­li­we, żebyś się pomy­lił. Pozwól, że każ­dy sam oce­ni. Zanim zaczniesz pisać te swo­je chwa­leb­ne ela­bo­ra­ty, to naj­pierw zacznij od ele­men­ta­rza. Po pierw­sze, Andru­kie­wicz w radzie miał więk­szość tyl­ko pod­czas jed­nej swo­jej kaden­cji (2010 – 14) — tu się doucz, po to, aby nie pisać głu­pot. Po dru­gie-Andru­kie­wicz może star­to­wać jesz­cze tyl­ko 1 raz, ponie­waż wpro­wa­dzo­no kaden­cyj­ność- tu się doucz, po to, aby nie chwa­lić się swo­im bra­kiem wie­dzy. Inni pre­zy­den­ci tak nie dzia­ła­li, bo nie było wte­dy środ­ków unij­nych- zacznij logicz­nie myśleć. Nikt ci nie bro­ni kochać swo­je­go prezydenta.
      Każ­dy tyl­ko narze­ka a sam nic nie robi.” To nie narze­kaj na gaze­tę- WEŹ SIĘ DO ROBOTY. I jesz­cze jed­no SZKLANKA MA BYĆ PEŁNA. FAKT- Pre­zy­den­ta popar­ło tyl­ko 15 tys. ełczan. Boli.…? Ach ty bie­da­ku, jak możesz wypo­wia­dać się w kwe­stii samo­rzą­du, sko­ro ty nie wiesz pod­sta­wo­wych rzeczy.

  • niech sie pano­wie rad­ni wezma za robo­te kuzwA a nie kry­ty­ke Pana Pre­zy­den­ta , duzo gada­cie pano­wie i nic nie robicie .

  • W następ­nym roku bēdzie votum i referendum.Po to mamy rad­nych któ­rzy mówią w naszym imieniu.

  • Rap­tem otrzy­mał 30% gło­sów miesz­kań­ców mia­sta , skąd te niby 73%? Z mate­ma­ty­ką kru­cho czy co? Ci co nie poszli też się liczą, gdyż zna­czy że mają dość takie­go prezydenta.
    Kie­dy ten czło­wiek zro­zu­mie, że czas minął i jego dzia­ła­ni nic dobre­go dla Ełku nie przy­no­szą. Niech prze­je­dzie się do Suwałk i popa­trzy co tam się dzie­je i to w każ­dej dzie­dzi­nie i zapy­ta jak to robią.

  • Nie­ste­ty nic nie nie może wiecz­nie trwać?Artykuł uczą­cy szcze­gól­nie końcówka .

  • Nie moż­na było bar­dziej traf­nie opi­sać całe­go zamie­sza­nia spo­wo­do­wa­ne­go przez Andru­kie­wi­cza. Więk­szość mia­sta czy­li 36%uprawnionych do gło­so­wa­nia popar­ło inne oso­by albo nie chcąc popie­rać Pana A nie poszła wogo­le do urn. Gdy­by doce­ni­li to co robi usta­wi­li­by się już o 5 rano przed loka­la­mi wybor­czy­mi. I to pan słyn­ny z chwiej­nych humo­rów powi­nien w koń­cu zro­zu­mieć. Pano­wa­ła opi­nia nie idę bo i tak Andruk wygra. Pan humo­rza­sty wszę­dzie mówi że popar­ło go 73%wyborcow to jest tak praw­dzi­we jak jego udział w nie­ist­nie­ją­cej radzie przy pre­zy­den­cie RP. Podzię­ko­wa­nia Pani Redaktor.