Strona główna » Lokalne » Wody Polskie zablokowały podwyżki za wodę i ścieki w Ełku. PWIK poprawia wniosek
Lokalne

WAŻNE: Wody Polskie zablokowały podwyżki za wodę i ścieki w Ełku. PWIK poprawia wniosek

Po nowelizacji ustawy nadzór nad „cenami” za wodę i odprowadzenie ścieków sprawują Wody Polskie, co nie znaczy, że je ustalają. Przygotowanie taryfy jest obowiązkiem przedsiębiorstw wodno — kanalizacyjnych.

Obecne stawki za wodę i ścieki w Ełku obowiązują do 13 czerwca 2021. Do 13 czerwca 2021 r. taryfa za wodę i ścieki dla naszych gospodarstw domowych wynosi 10,60 zł za zużyty metr sześcienny. Teraz miałoby to się zmienić. 

 PWIK przy przygotowaniu nowej taryfy na kolejne 3 lata zaproponowało podwyżki. 

Od 14 czerwca 2021 r. ełczanie mieliby zapłacić za wodę – 11,76 zł za m3, od czerwca 2022 r. – 11,97 zł, od czerwca 2023 r. -12,16 zł.

  Jednak aby nowe stawki weszły w życie, zgodnie z ustawą, PWIK musi przedłożyć je „Wodom Polskim”, które sprawdzają, czy np. podwyżki cen za wodę i odprowadzenie ścieków są uzasadnione.

— Pierwsze postępowanie zostało zakończone decyzją odmowną. Na ten moment przedsiębiorstwo przedstawiło poprawiony wniosek, który jest w trakcie procedowania — mówi Izabela Tarasewicz z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Białymstoku. Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę obecna taryfa obowiązuje do dnia zatwierdzenia nowej.

 Oznacza to, że do czasu aż PWIK nie dostanie akceptacji — obowiązują obecne ceny.

Za prowadzenie działalności w zakresie dostarczania wody oraz odprowadzania ścieków odpowiada samorząd – jest to zadanie własne gminy. Wynika to wprost z ustawy o samorządzie gminnym. Powołanie takiej spółki jak PWIK miało właśnie taki cel. Na opracowanie taryfy powinny składać się wszystkie koszty, jakie ponosi spółka, natomiast wypracowany zysk powinien przełożyć na ceny dla mieszkańców.

PWIK w roku 2020 przekazało do  miejskiej kasy milion złotych dywidendy oraz wsparło finansowo szpital miejski 20 tys. zł, SALOS Ełk, UK Kolarski- 7 tys. zł; ECK, ZACHEUSZ, ESK Popielarz – 12 tys. zł; fundacje na leczenie dzieci 20 tys. zł oraz organizacje kościelne 4 tys.

Jeśli więc przedsiębiorstwo wypracuje duży zysk, ełczanie powinni mieć obniżkę cen za wodę, a nie podwyżkę. 😉 Za opracowanie nowej taryfy PWIK zapłaciło firmie zewnętrznej 16 tys. zł netto. 

Wystąpiliśmy z wnioskiem o udostępnienie odmownej decyzji. Na odpowiedź czekamy.

8 komentarzy

napisz komentarz

    • Prezydent każe, PWiK płaci… taka niepisana zasada. A te piękne murale na blokach to za czyje? Spółki miejskie się zrzucały.

  • Mają zysk i oddają do miasta? To nie po gospodarsku. Tam chyba nie umieją liczyć czy jak. Ja nie życzę sobie podwyżki, dlaczego mam finansować jakieś kluby w mieście i instytucje z moich pieniędzy zapłaconych za wodę. Każdy sam umie gospodarować kasą, a jak tam nie umieją to niech nowych do liczenia zatrudnią.

    • Tak, oczywiście. Właściciel nie powinien mieć żadnego pożytku z tego, że jest właścicielem. Najlepiej, żeby jeszcze dokładał.
      Nie próbowała się Pani z takim rozumieniem ekonomii ubiegać o stanowisko jakiegoś wiceministra w obecnym rządzie?

      • Gościu (j.w.), ale ty mądry jesteś. Inaczej, fakt. Widocznie masz zaliczoną ekonomię… może w Toruniu, u znanego “ojca”,a może też gdzieś prywatnie, “za czesne”. Bo skutki “nauczania zdalnego” będą widoczne dopiero za kilka lat…
        PWiK jest spółką komunalną. Tak ma pracować, aby zaspokoić potrzeby zbiorowe wspólnoty samorządowej… i robić to najtaniej jak tylko można… i bez zysku. Jej majątek pochodzi z pieniędzy mieszkańców. To my jesteśmy właścicielami.
        Ewentualnie ten tzw. zysk może się pojawić, sporadycznie, minimalny (jest prawem określony). Co też jest wówczas widocznym znakiem, że jest czas aby ceny za usługi obniżać. Bo poszli wcześniej za daleko… lub pracują rzetelnie.
        Absolutnie nie ma zgody, aby spółka zdzierała z mieszkańców, wypracowywała zysk, którym wspiera przykościelne organizacje, co jest stałym ełckim zwyczajem. Kościół, księża… to jak książęta. Takie miasto mamy.
        PWiK tu za bardzo o tzw. spolegliwość polityczną wobec kościoła nie podejrzewam – była i jest nadal to firma o całkowicie “powinowactwie lewicowym”. Jednak… zarabiać muszą, aby tymi pieniędzmi z zysków zasypywać potężny już “krater” deficytu budżetu miasta. Od lat to narasta…
        Bo to wodociągi, śmieci komunalne… i pewnie reszta tzw. komunałów, musi dużo zarobić, aby nie pogłębiać różnicy w dochodach i wydatkach. A i tak te drugie przewyższają rocznie kilkanaście… kilkadziesiąt milionów złotych.
        Tak, tak… żyjemy na kredyt, uzależnieni od kaprysów lokalnych władców miasta. Mamy dobrego “króla”… może tylko “pana”. On to uświadomił wielu, że… tak trzeba dziś żyć. Za pożyczane, na cudzy koszt. Tylko, czy też na cudzy rachunek to będzie?