We wtorek 26 lipca przeprowadzone zostały 2 operacje, w środę (27.07.) prawdopodobniej 1 zamiast 2, ponieważ jeden z pacjentów na skutek infekcji układu moczowego nie zostanie zoperowany. Na jego miejsce z powodu zbyt krótkiego terminu prawdopodobnie nie uda się znaleźć kolejnej osoby.
Zespołem operujących lekarzy kieruje prof. Wojciech Maksymowicz. Operacje wszczepienia stymulatorów średnio trwają od 2,5 do 3 godzin. Polegają na otwarciu kanału kręgowego, a następnie wprowadzeniu elektrody nad oponę twardą rdzenia kręgowego. Do tej elektrody przepływa prąd ze stymulatora, który jest umieszczany na tułowiu pacjentów. Stymulator z elektrodą połączony jest przebiegającym pod skórą przewodem.
– Stymulator regularnie wysyła do mózgu porcję prądu. Ta stymulacja ma wpłynąć na zwiększenie przepływu mózgowego krwi, żeby te neurony, które u chorych przetrwały, poczuły się lepiej, były lepiej odżywione. Zwiększenie przepływu mózgowego i stymulacja mózgu ma w konsekwencji doprowadzić do nawiązania kontaktu z osobami, które dotąd były w stanie minimalnej świadomości – wyjaśniał po pierwszych operacjach prof. Wojciech Maksymowicz, neurochirurg, dziekan Wydziału Nauk Medycznych UWM.
Pierwsze 4 pionierskie w Polsce i Europie operacje wszczepienia stymulatorów chorym w śpiączce odbyły się w połowie maja br. Przeprowadził je w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym zespół prof. Wojciecha Maksymowicza pod kierunkiem japońskiego neurochirurga prof. Isao Morita (przeprowadził on w Japonii ok. 300 tego rodzaju operacji). Prof. Moritę sprowadziła do Polski Fundacja Ewy Błaszczyk „Akogo?”, stymulatory dla chorych nieodpłatnie przekazał ich producent – Boston Scientific Polska.
Po 2 miesiącach widać wyraźną poprawę kontaktów pierwszych operowanych chorych z otoczeniem. Na ich twarzach widach emocje, poszerzenie źrenic, uśmiech. Wodzą wzrokiem i odwracają głowy, gdy ich coś zainteresuje. Jedna z pacjentek wykonuje złożone czynności – przekłada kartki w książce, skupia wzrok na oglądanym programie telewizyjnym np. o zwierzętach. Według badań radiologicznych nastąpiła poprawa w zakresie ukrwienia mózgowia, w jednym przypadku bardzo znacząca, a u pozostałych chorych mniej widoczna. Kolejne badania diagnozujące stan operowanych zostaną przeprowadzone na przełomie listopada i grudnia.